Urodziła się w Chicago, ale pierwiastek polskości zostawiła przy sobie na zawsze - choć zmieniła imię na bardziej amerykańskie, nazwisko pozostawiła polskie. Wraz z bratem Nina Siemaszko zaczęła podbijać zachodnie ekrany i na stałe wpisała się w historię telewizji.
Nina Siemaszko: nie zapomniała, skąd pochodzi
Choć Antonina Siemaszko postanowiła skrócić swoje imię do łatwiejszej do wymówienia wersji - Niny, zachowała polsko brzmiące nazwisko, które zawdzięcza tacie, Konstantemu Siemaszko.
Mężczyzna urodził się i dorastał w Polsce, jednak po II wojnie światowej postanowił poszukać szczęścia za granicą i przeprowadził się do Londynu. To właśnie tam poznał kobietę, która w przyszłości została jego żoną oraz matką jego dzieci. Konstanty zadbał, by jego pociechy znały swoje korzenie - nie tylko opowiadał im o ojczyźnie, ale też nauczył języka polskiego. Rodzina postanowiła w pewnym momencie przenieść się do Chicago.
Rodzina angażowała się także w działania promujące polskość. To wychowanie sprawiło, że aktorka nigdy nie odcięła się od swoich korzeni.
Nina Siemaszko rozpoczęła swoją karierę w 1986 roku rolą w filmie "One More Saturday Night". Od tego momentu systematycznie pojawiała się w kolejnych produkcjach.
Na swoim koncie ma ponad 70 ról w filmach i serialach. Widzowie mogli oglądać ją w takich tytułach jak "Chirurdzy", "Prezydencki poker" czy "Szpital dobrej nadziei". W 2011 roku wystąpiła w filmie "Artysta", który został nagrodzony Oscarem.
Po raz ostatni pojawiła się na ekranach w 2018 roku, grając Olivię w produkcji "Zagadki Hailey Dean: Chęć zabijania".
Dziś Nina Siemaszko prowadzi spokojniejsze życie w Los Angeles, ale wcale nie znika z radaru. Jedno z jej motywów przewodnich brzmi: "Radość nie jest opcjonalna". Wciąż jest aktywna zawodowo, angażuje się społecznie i coraz częściej dzieli się prywatnymi momentami z fanami. Prywatnie jest wielką fanką podróży, jogi oraz miłośniczką zwierząt, zwłaszcza psów.






