Katarzyna Glinka ma za sobą dwa poważne związki, o których mówi, że "miały być na zawsze".
Aktorka nie kryje, że rozstania z ojcami obu swoich synów uważa za osobiste porażki. Musiało minąć trochę czasu, zanim - jak twierdzi - przestała udawać, że radzi sobie z emocjami.
"Udawałam przed całym światem, a przede wszystkim przed sobą, że jestem dzielną Kasią, która nad wszystkim panuje" - opowiadała na kartach książki "Mnie też zabrakło sił".
"Nie wiem, jak potoczy się moja historia i czy będzie mi dane przeżyć jeszcze relację romantyczną. Życie jest przecudownie nieprzewidywalne, więc nigdy nie wiesz, co czeka za rogiem" - stwierdziła.
W życiu aktorki znowu nastał czas na miłość?
Wieść niesie, że Katarzyna Glinka znów jest zakochana, a jej wybranek to "tajemniczy mężczyzna", którego miała poznać na bankiecie po jednej z premier w stołecznym Teatrze Kwadrat.
"To jest bardzo świeża sprawa. Ten mężczyzna prowadzi własną firmę, ale kocha sztukę, a zwłaszcza teatr" - poinformował magazyn "Show", powołując się na znajomą aktorki.
Jeszcze niedawno gwiazda "Barw szczęścia" mówiła, że nie musi być w związku, żeby czuć się szczęśliwa.
"Co nie oznacza, że nie marzę o tym, by zbudować jeszcze kiedyś dojrzały związek" - powiedziała Plejadzie.
"Chciałabym doświadczyć relacji, w której dwie dojrzałe osoby budują związek oparty na wsparciu, bliskości emocjonalnej i szacunku do siebie" - stwierdziła.
Katarzyna Glinka od lat nie komentuje plotek o sobie i nie opowiada w wywiadach o tym, co dzieje się w jej życiu.
"Nie widzę potrzeby, żeby grać życiem prywatnym. Odkrywam je na tyle, na ile potrzebuję. W życiu są różne momenty i nie chcę wywlekania tego do oceny publicznej. Skupiam się na tym, co robię zawodowo, dzielę się tym, co jest istotne i ma znaczenie" - tak w rozmowie z Pomponikiem tłumaczyła swoją niechęć do publicznych zwierzeń.
Ma dobre relacje z ojcami swoich synów
Aktorka nie kryje, że z powodu mężczyzn przepłakała wiele nocy.
"Przez długi czas uważałam, że lepiej jest kogoś mieć u swojego boku niż nie mieć. W pewnym momencie zdałam sobie jednak sprawę, że przecież mam siebie" - wyznała Plejadzie.
Katarzyna Glinka, pytana o ojców swoich synów, zapewnia, że zarówno z tatą Filipa, jak i z tatą Leo ma dobry kontakt.
"Obaj bardzo mi pomagają i świetnie w tym wszystkim funkcjonujemy, dbając o nasze dzieci. Myślę, że świadczy to o naszej dużej dojrzałości. Oczywiście, nie było to łatwe, ale wszystko można poukładać. Absolutnie nie czuję się samotną matką" - powiedziała Michałowi Misiorkowi.
Jak donosi "Na żywo", Katarzyna nie przedstawiła jeszcze synom swojego nowego ukochanego. Według tygodnika zrobi to, dopiero gdy uzna, że ma szansę zbudować z nim stabilny związek "z przyszłością".









