Tomasz Lis urodził się 6 marca 1966 roku w Zielonej Górze, gdzie dorastał i ukończył liceum. Niewiele osób wie, że jego pierwotną ambicją było zostanie lekarzem. Gdy bez powodzenia podchodził do egzaminów na studia medyczne, los skierował go na zupełnie inne tory - wybrał dziennikarstwo na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Równolegle próbował swoich sił na prawie, jednak tych studiów finalnie nie ukończył.
Szybko okazało się, że telewizja to jego żywioł. Zaczynał w TVP. Mając zaledwie 24 lata, trafił do redakcji "Wiadomości", gdzie błyskawicznie awansował na prowadzącego oraz głównego sprawozdawcę parlamentarnego, a z czasem stał się korespondentem stacji w Stanach Zjednoczonych. Prawdziwe trzęsienie ziemi w branży nastąpiło jednak po jego powrocie do Polski, gdy Mariusz Walter powierzył mu misję stworzenia od zera zupełnie nowego programu informacyjnego. W ten sposób Tomasz Lis został historycznym szefem "Faktów" TVN oraz twarzą głównego wydania.
Burzliwa kariera, głośne transfery i medialny rozgłos pozwoliły mu zgromadzić imponujący majątek. Teraz na rynku nieruchomości znów zrobiło się głośno wokół jednej z najbardziej ekskluzywnych willi, która niegdyś należała do dziennikarza.
Willa za 20 milionów - luksus, który szuka nowego właściciela
Spektakularna willa Tomasza Lisa w Konstancinie-Jeziornie znów szuka chętnego. Luksusowa rezydencja, w której dziennikarz spędził około dziesięć lat swojego życia, oficjalnie wraca na rynek nieruchomości.
Z opisu oferty bije czysty przepych. Posiadłość usytuowana jest na ogromnej, starannie zagospodarowanej działce o powierzchni 3656 m², szczelnie otoczonej wiekowym starodrzewem, co zapewnia mieszkańcom pełną prywatność. Sam budynek imponuje gabarytami - liczy aż 504,20 m². Klasyczna, elegancka architektura, wysokie na kilka metrów pomieszczenia oraz gigantyczne przeszklenia sprawiają, że wnętrza są niesamowicie jasne i wręcz monumentalne.
Co kryje się w środku? Do dyspozycji przyszłego właściciela oddano siedem przestronnych pokoi, cztery luksusowe łazienki, salon z ozdobnym wykuszem, słoneczny taras oraz garaż. Prawdziwą perełką jest jednak prywatna strefa wellness z krytym basenem, jacuzzi i sauną, która pozwala na luksusowy relaks bez względu na kaprysy pogody.
Przypomnijmy, że to nie pierwsze podejście do sprzedaży tej perełki. Pierwszą próbę podjęto już w 2018 roku, żądając za posiadłość zaporową kwotę ponad 24 milionów złotych - wówczas chętnych jednak nie brakowało, ale transakcji nie sfinalizowano. Teraz cena została obniżona do 19,5 mln złotych. Pytanie brzmi: czy tym razem znajdzie się majętny kupiec chętny na zakup pięknej willi?












