Sebastian Fabijański dobrze wie, jak ważne jest, by dziecko czuło się kochane. Robi wszystko, by jego synowi Bastkowi nie brakowało tego, za czym on najbardziej tęsknił, gdy był mały - ojcowskiej uwagi i czułości.
"Mój ojciec przemycał miłość w gestach materialnych, coś mi kupując. On uważał, że mężczyźnie nie przystoi okazywanie uczuć. Miłość i czułość były dla niego oznakami słabości, a tej nie tolerował" - wspominał Sebastian w rozmowie z Żurnalistą.
Mama była przy nim zawsze, gdy potrzebował wsparcia
Sebastian dopiero po śmierci ojca zrozumiał, że był dla niego rywalem.
"Rywalizował ze mną o atencję mamy, uważał, że kradnę mu jej uwagę" - opowiadał w "Rozmowach bez kompromisów".
"Prawda jest taka, że wszystkie sukcesy osiągnąłem dzięki konfliktowi z moim ojcem. Robiłem, co mogłem, żeby jemu, a jednocześnie sobie coś udowodnić" - wyznał.
Aktor zawsze mógł liczyć na mamę, która zajmuje w jego życiu i sercu najważniejsze miejsce, zaraz po synu Bastku.
Tylko ona wie, ile w życiu przeszedł i jaki jest.
"Ludzie myślą, że jest nieprzyjemny i szorstki" - stwierdziła mama Sebastiana w filmiku wyemitowanym przed jednym z jego występów w "Tańcu z Gwiazdami", dodając, że tak naprawdę jej syn jest kruchy, pełen emocji i bardzo ludzki.
"Gdyby nie ona, nie wiem, jak wyglądałoby moje życie. W momentach, w których czułem się bardzo źle, zawsze była przy mnie. Kiedy wydawało mi się, że nikt nie chce mnie znać, mama wyciągała do mnie rękę. Nie wiem, czy jestem w stanie kiedyś się jej za to odwdzięczyć" - powiedział Fabijański w cytowanym już wywiadzie.
W dzieciństwie bardzo chciał imponować ojcu
Sebastian nie kryje, że w jego rodzinnym domu czasami dochodziło do ostrej wymiany zdań między rodzicami.
"Emocjonalnie to raczej była włoska rodzina" - wyznał w podcaście "Duży w maluchu"
"Mama jest z tych walczących kobiet. Nauczyła mnie walczyć o swoje. To ona pchała mnie do aktorstwa, zapisywała na castingi. Wierzyła we mnie bardziej niż ja sam. Bez niej nie byłbym tu, gdzie jestem" - podkreślił.
Wielkim wsparciem była dla niego i wciąż jest młodsza o 9 lat siostra Weronika.
"Piękny, empatyczny człowiek" - napisał o niej w mediach społecznościowych.
"Mój syn ją uwielbia, mają wspaniałą relację" - dodał.
Aktor w dzieciństwie bardzo chciał imponować tacie. Chodzili razem na mecze Legii Warszawa, przez pewien czas Sebastian trenował nawet grę w piłkę, marzył, by zostać zawodowym futbolistą.
Myślał, że jeśli będzie odnosił sukcesy na boisku, ojciec będzie go bardziej kochał.
Fabijański senior prowadził dobrze prosperującą firmę sprzątającą, pracował od rana do wieczora, żeby jego dzieci miały wszystko, o czym zamarzą.
"Nigdy nie narzekaliśmy na brak pieniędzy, nie martwiliśmy się o przyszłość" - potwierdził Sebastian w "Rozmowach bez kompromisów".
Niestety, ojciec aktora odreagowywał przemęczenie i stres, zaglądając do kieliszka.
"Chyba nie radził sobie z rzeczywistością" - mówi gwiazdor serialu "Grzechy sąsiadów".
Z mamą może szczerze porozmawiać na każdy temat
Śmierć taty Sebastian przypłacił załamaniem nerwowym. Nie mógł znieść ciszy, jaka nagle nastała w jego życiu.
"Bałem się swojego cienia, nie byłem w stanie wyjść z domu. Wylądowałem w szpitalu (…)" - wyznał Żurnaliście.
Sebastian Fabijański nie kryje, że zamierza zrobić wszystko, by jego syn nigdy nie miał powodu, żeby skarżyć się na brak ojcowskiej miłości.
"Ja temu chłopcu chcę okazywać jej bardzo dużo. Nie będę dla niego taki, jak mój ojciec był dla mnie" - zadeklarował w "Dużym w maluchu".
Z mamą aktor może dziś szczerze rozmawiać na każdy temat.
"Jest bezpośrednią, wspaniałą osobą" - powiedział o niej w trakcie rodzinnego odcinka "Tańca z Gwiazdami".
Mama nie zatańczyła z nim jednak w programie. Oddała miejsce u jego boku Weronice.
"Sebastian jest teraz właśnie taki, jaki ja chciałam zawsze, żeby był" - powiedziała o synu.
"Dziękuję, że zdobyłaś się na odwagę, żeby powiedzieć prawdę o mnie, którą tylko my znamy. Kocham Cię" - napisał Sebastian po emisji programu.












