Małgorzata Potocka to znana i lubiana aktorka, którą kojarzy niemal każdy. Jest jedną z najbardziej wyrazistych i rozpoznawalnych artystek w kraju. Na ekranie zadebiutowała już w wieku sześciu lat niewielką rolą w filmie "Awantura o Basię". Następnie wystąpiła u Andrzeja Wajdy w produkcji "Wszystko na sprzedaż".
W swoim bogatym dorobku ma występy m.in. w filmach "Panna Nikt", "Autoportret z kochanką", "Och, Karol 2" oraz w serialach "Hotel 52", "Matki, żony i kochanki", "Gang Zielonej Rękawiczki" czy "Barwy szczęścia". Za propagowanie polskiej kultury w świecie w 1996 roku otrzymała Złoty Krzyż Zasługi.
Nie zamierza kończyć kariery
Małgorzata Potocka oficjalnie przeszła na emeryturę, jednak nie ma zamiaru kończyć kariery. Otwarcie mówi o tym, że świadczenie, które otrzymuje, pozostawia wiele do życzenia. Ile wynosi emerytura aktorki?
W rozmowie z serwisem Plejada wyznała, że otrzymuje 3 tys. zł miesięcznie i według niej jest to kwota zdecydowanie zbyt niska w stosunku do liczby lat, jakie poświęciła pracy zawodowej.
"Dostaję 3 tys. zł emerytury. Przecież za tę sumę nie byłabym w stanie opłacić nawet rachunków. To przykre, że człowiek całe życie pracuje, a potem dostaje tak małe pieniądze. Ale przynajmniej mobilizuje mnie to do tego, by dalej działać i nie odpuszczać" - stwierdziła we wspomnianej rozmowie.
Podkreśliła jednak, że kompletnie nie czuje się emerytką - wciąż ma ogromną energię i sprawność fizyczną, która nie utrudnia jej codziennego funkcjonowania. Widzi w swoim obecnym statusie jedną, drobną zaletę:
"Na pewno nie bawi mnie to, że mam tyle lat, ile mam i że czas tak zapiernicza. Czasem aż trudno mi w to uwierzyć. Mój mózg, moje ciało i moja energia wskazują na to, że jestem młodsza. Trochę więc drażni mnie to bycie emerytką. Ale przynajmniej jeżdżę tramwajami za darmo".
Aktorka planuje pracować, póki zdrowie pozwoli. Dopóki nie wydarzy się nic poważnego, nie zamierza schodzić ze sceny - co zresztą jest typowe dla wielu artystów, którzy nie potrafią tak po prostu przejść na zawodową emeryturę.




