Joanna Koroniewska była na początku lat 2000. jedną z najbardziej lubianych polskich aktorek młodego pokolenia. Popularność dała jej rola Małgosi Mostowiak w "M jak miłość", w którą zaczęła się wcielać, będąc jeszcze studentką łódzkiej Filmówki.
Była wiosna 2003 roku, gdy na planie "Emki" pojawił się Maciej Dowbor. Przyjechał, by nagrać dla "Pytania na śniadanie" kulisy powstawania serialu. Miał przeprowadzić wywiad z Joanną.
Joanna Koroniewska od razu dostrzegła w nim "bratnią duszę"
Joanna zgodziła się na nagranie rozmowy z Maciejem tylko dlatego, że poprosiła ją o to producentka serialu. Zastrzegła jednak, że nie odpowie na żadne pytanie dotyczące życia prywatnego.
Dowbor spóźnił się na wywiad prawie dwie godziny. Dziś aktorka żartuje, że warto było czekać, ale wtedy wcale nie było jej do śmiechu.
Wystarczyło kilka minut, by Joanna Koroniewska dostrzegła w 24-letnim dziennikarzu swoją "bratnią duszę".
"Powiedziałam sobie: spotkałam kogoś, kto jest taki sam jak ja. Pewne rzeczy wyczuwa się bardzo szybko" - wspominała po latach w rozmowie z "Vivą!".
"Nie lubię określenia 'miłość od pierwszego wejrzenia', ale na pewno był to rodzaj zauroczenia od pierwszego wejrzenia. Nie mogłem przestać myśleć o Asi" - wyznał z kolei Maciej Dowbor.
Choć od razu między nimi zaiskrzyło, o jakiejkolwiek relacji innej niż zawodowa nie mogło być mowy. Oboje byli w związkach, w których - co powiedzieli sobie podczas tamtego spotkania - nie działo się najlepiej.
"Każde z nas przeżywało wtedy kryzysowe sytuacje" - wyznała Joanna, opowiadając o początkach ich miłości dziennikarce "Gali".
Niespełna rok przed pierwszym spotkaniem z Joanną Maciej Dowbor ogłosił na łamach "Vivy!", że jest zakochany w Annie Baczyńskiej.
"To kobieta mojego życia" - powiedział i dodał, że ukochaną poznał dzięki mamie, która od kilku lat pozostawała w nieformalnym związku z ojcem Ani.
"Na początku, jeszcze wtedy, gdy nic między nami nie iskrzyło, nazywałem ją siostrzyczką. Mamy przecież wspólną przyrodnią siostrę. Niewtajemniczeni do dziś myślą o nas jak o rodzeństwie" - opowiadał "Vivie!".
"Moja mama od razu wiedziała, że bardzo się sobie z Anią spodobamy i, dopiero niedawno mi to powiedziała, liczyła skrycie, że połączy nas coś więcej niż sympatia. Nie myliła się" - stwierdził.
Maciej i Anna byli już ze sobą dwa lata, gdy wydarzył się wypadek, w wyniku którego życie Baczyńskiej zawisło na cienkim włosku.
"Ona prowadziła. Ja siedziałem z tyłu. Nic mi się nie stało. Ale ona była bardzo pokiereszowana, bałem się, że ją stracę. Wtedy właśnie uświadomiłem sobie wiele rzeczy. Nic nie dzieje się tak całkiem przypadkowo" - wspominał w wywiadzie dla "Vivy!", którego udzielił razem z narzeczoną.
"Podobno oświadczył mi się już w karetce, kiedy leżałam nieprzytomna" - dodała Anna Baczyńska, a Maciej potwierdził, że tak właśnie było.

Był o krok od ślubu z przyrodnią siostrą swojej przyrodniej siostry
Kiedy Anna Baczyńska wyszła ze szpitala, zamieszkała z Maćkiem.
Oboje byli pewni, że chcą być ze sobą na dobre i na złe. Nie przywiązywali wagi do formalności i urzędowych dokumentów, ale planowali zalegalizowanie swojego związku - jak mówili - dla wygody.
"Ślub jest nieunikniony. Ostatnio na przykład na poczcie nie chciano mi wydać listu poleconego adresowanego do Ani. 'Narzeczonym nie wydajemy' - powiedziała mi pani w okienku i dodała: 'Co innego mąż!'" - opowiadał prezenter.
Tak naprawdę Maciek i Anna żyli jak małżeństwo. Mieszkali razem, mieli wspólne meble, sprzęty. Nawet pieniądze, które zarabiali, wpłacali na jedno konto.
Katarzyna Dowbor bardzo lubiła swoją przyszłą synową. I to nie tylko dlatego, że Ania chętnie opiekowała się Marysią, gdy ona musiała pracować. Ceniła Annę Baczyńską przede wszystkim za to, że udało jej się "zmusić" Maćka do stabilizacji.
Przy Annie Maciej zaczął poważnie myśleć o przyszłości, stał się niezwykle punktualny i obowiązkowy.
Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor już od ponad 20 lat są nierozłączni
Ślub Anny i Macieja zapowiadany był na październik 2003 roku.
Kilka miesięcy wcześniej szefowa działu oprawy telewizyjnej Dwójki poleciła Dowborowi przygotowanie reportażu z planu "M jak miłość" i przeprowadzenie wywiadu z Joanną Koroniewską.
Niedługo potem Maciej zakończył swój związek z Baczyńską, a Joanna rozstała się z mężczyzną, z którym planowała przejść przez życie.
"Kiedy zamknęliśmy już wszystkie poprzednie etapy naszego życia, bardzo szybko zamieszkaliśmy razem" - wspominała w rozmowie z "Vivą!".
Dziś Joanna i Maciej uchodzą za jedno z najszczęśliwszych małżeństw w polskim show-biznesie. Razem wychowują dwie córki.
Ostatnio Maciej Dowbor pożegnał się z widzami "Dzień Dobry TVN".
"Jak wiecie z Joanną Koroniewską-Dowbor od wielu lat rozwijamy własne projekty. W najbliższym czasie planujemy rozszerzyć naszą działalność i to nie tylko w internecie. Niestety doba ma tylko 24 godziny..." - napisał.
Zobacz też: Nowy sezon "Rodu smoka" to czysta walka. "Chcesz tylko przetrwać"









