Cezary i Radosław Pazurowie: Byli nierozłączni. Dziś przyznają, że widują się znacznie rzadziej
Bez wątpienia są jednymi z najbardziej znanych aktorskich braci. Cezary Pazura był już rozpoznawalnym aktorem, gdy jego młodszy brat Radosław postanowił pójść tą samą drogą. Sam przyznawał, że starszy brat był dla niego ogromnym autorytetem.
- Byłem pod wielkim wpływem brata i chciałem go we wszystkim naśladować. Nie zawsze się dogadywaliśmy, ale zawsze świetnie się bawiliśmy - wspominał Radosław Pazura.
Choć w dzieciństwie byli niemal nierozłączni, z czasem ich drogi się rozeszły. Obaj należą dziś do czołówki polskich aktorów, są bardzo zapracowani i rzadko spędzają ze sobą czas.
- Bardziej nas chyba zbliżają do siebie takie rzeczy rodzinne. Na rozmowy zawodowe najnormalniej w świecie nie ma czasu - przyznał Radosław.
Marcin i Rafał Mroczkowie: Nawet mama ich myliła
Trudno sobie bez nich wyobrazić serial "M jak miłość". Są z nim związani od samego początku. Choć w produkcji zadbano, by różnili się np. fryzurami, to jednak widzowie nadal mają problem z odróżnieniem ich od siebie. Ale trudno się dziwić, gdyż nawet ich mama miała z tym problem.
Jedyną, która zawsze bezbłędnie ich odróżniała, była starsza siostra bliźniaków. Ponoć to ona zawiązała kiedyś im jako niemowlętom kolorowe wstążeczki, by inni ich nie mylili. Pewnego dnia mama zdjęła je do kąpieli i założyła ponownie... tyle że odwrotnie. Siostra natychmiast zaczęła krzyczeć i płakać, że ktoś źle założył te wstążeczki.
Choć bracia są do siebie bardzo podobni, różnią się charakterami.
- Ja zawsze wszystko przemyślę. A Rafał jest bardziej szalony. (...) Ja musiałem być ten bardziej odpowiedzialny - mówił w jednym z wywiadów Marcin.
Joanna Kulig i Justyna Schneider: Zmieniła nazwisko, by przestać być porównywana do słynnej siostry
Joanna Kulig jest jedną z najbardziej cenionych polskich aktorek i jedną z nielicznych Polek, którym udało się zrobić karierę również w Hollywood. W jej ślady poszła młodsza siostra Justyna, która też ukończyła szkołę muzyczną i studia aktorskie.
Widzowie mogli oglądać Justynę m.in. w serialach "Nowa", "Zakochani po uszy" oraz filmie "Kolory zła. Czerwień".
Aby uniknąć ciągłych porównań z siostrą, zdecydowała się używać nazwiska prababci.
- Ponieważ nasze imiona brzmią podobnie, zdecydowałam się na przyjęcie pseudonimu Schneider, żebyśmy nie były mylone - wyjaśniała.
Jednocześnie nie ukrywa, jak bardzo podziwia Joannę.
- Kocham swoją siostrę, jestem z niej piekielnie dumna (...) ale czasem chciałabym być tą Justyną Schneider, która nie jest porównywana do siostry - przyznawała.
Joanna i Jolanta Żółkowskie: Starsza siostra zaraziła ją aktorstwem
Joanna Żółkowska kojarzona jest przede wszystkim z rolą Anny Surmacz w serialu "Klan". Jej młodsza siostra Jolanta zdobyła popularność dzięki roli Basi Lawinówny w kultowym serialu "Dom". W dzieciństwie to Joanna inicjowała zabawy w teatr, a młodsza siostra świetnie nadawała się jako towarzyszka tych zabaw. Joanna traktowała ją trochę jak lalkę. - Uwielbiała zmieniać mi ubrania, czesać mnie, a później obsadzała mnie w swoich domowych spektaklach - wspominała Jolanta.
Joanna od początku wiedziała, że aktorstwo będzie jej drogą.
- Żeby być aktorką, trzeba mieć w sobie wielkie pragnienie grania. Wręcz determinację - mówiła. Tą determinacją zaraziła Jolantę.
Choć dziś obie są doświadczonymi aktorkami, ich drogi zawodowe nie przecinają się. Zagrały razem tylko jedną scenę w sztuce "Stalowe magnolie".
- Każda z nas realizuje się indywidualnie - podkreśla Jolanta.
Magdalena i Aleksandra Popławskie: Przez lata rywalizowały. Dziś nie wyobrażają sobie życia bez siebie
Od lat należą do najbardziej cenionych aktorek swojego pokolenia, choć same przyznają, że dorastanie pod jednym dachem nie zawsze było łatwe.
- Spędziłyśmy razem 15 lat! Jeden mały pokój, łóżko obok łóżka i dwie dorastające dziewczyny. Nie było łatwo - wspomina Magdalena.
Miłość do aktorstwa zaszczepiła w nich mama. - Pchała nas w ten zawód, bo sama chciała być aktorką - opowiada Aleksandra.
Przez lata każda z nich uważała drugą za bardziej utalentowaną.
- Ola myślała, że to ja jestem ta lepsza, a ja, że lepsza jest Ola - wyznała Magdalena.
Takie myślenie sprawiało, że relacje sióstr nie zawsze były dobre. Teraz jednak nie potrafią bez siebie żyć.
Michał i Piotr Żurawscy: Jeden z nich poszedł do szkoły teatralnej z bardzo nietypowego powodu
Obaj należą dziś do bardzo zapracowanych aktorów. Obaj robią kariery i choć są braćmi, zawodowo nie wchodzą sobie w drogę i nie walczą o te same role. Pierwszym, który zdecydował się na aktorstwo był Michał, a Piotr postanowił iść w jego ślady, choć z dość oryginalnego powodu.
- Wydawało mi się, że życie studenta Akademii Teatralnej polega na ciągłej zabawie. To mi imponowało - wyznał młodszy Żurawski w jednym z wywiadów.
Choć dziś obaj grają bardzo dużo, każdy znalazł własną drogę.
- Wykonujemy ten sam zawód, ale interesują nas różne rzeczy.
Karolina i Paulina Chapko: Siostra uratowała ją przed zawodową katastrofą
Siostry bliźniaczki od lat wspierają się nie tylko prywatnie, ale także zawodowo. Razem wystąpiły m.in. w serialu "Ultraviolet". Karolinę dziś oglądamy w "Barwach szczęścia", Paulina dość długo była w stałej obsadzie "Ojca Mateusza".
Okazuje się, że nie tylko nie rywalizują ze sobą, ale także ratują się w podbramkowych sytuacjach.
- Przez moją nieuwagę okazało się, że mam w tym samym dniu spektakle w dwóch różnych teatrach. Jedną z ról była Ofelia w "Hamlecie", którą moja siostra grała wcześniej w teatrze w Krakowie, więc wiedziałam, że jestem uratowana - wspominała w programie telewizyjnym Paulina.
Obie zgodnie podkreślają, że ich relacja jest wyjątkowa.
Krzysztof i Alicja Kwiatkowscy: To starsza siostra pokazała mu magiczny świat teatru
Niedawno ogłoszono, że Krzysztof Kwiatkowski, znany m.in. z "M jak miłość" czy "Hotelu 52", weźmie udział w kolejnej edycji "Tańca z Gwiazdami". Na widowni z pewnością będzie kibicować mu starsza siostra Alicja (z powodzeniem wciela się w Milenę Szczepkowską w "Barwach szczęścia"), dzięki której zaczął kiedyś marzyć o scenie. Alicja już jako dziesięciolatka zaczęła organizować szkolne przedstawienia.
- Skrzyknęłam koleżanki i tak się zaczęło, a potem Krzysiek dołączył - wspominała Alicja. Młodszy brat z podziwem obserwował jej pierwsze kroki na scenie.
- Ja podpatrywałem. I przyznam, że to mi imponowało. Też jakby ta płaszczyzna tego teatru i ten świat teatru był jakiś taki magiczny dla mnie, jako dla młodszego brata. Bardzo mi się to podobało - przyznał po latach.
Julia i Alicja Wieniawa-Narkiewicz: Nie ukrywa, że wciąż pozostaje w cieniu słynnej siostry
Julia Wieniawa-Narkiewicz dziś jest gwiazdą numer jeden swojego pokolenia. Jej przyrodniej siostrze (mają wspólnego tatę) niełatwo jest jej dorównać. Alicja Wieniawa-Narkiewicz ma już pierwsze role na koncie, m.in. w serialu "Czarne stokrotki".
Nie ukrywa jednak, że znane nazwisko ma zarówno zalety, jak i wady.
- Nazwisko Wieniawa zwraca uwagę i działa na moją korzyść - mówi Alicja. Jednocześnie przyznaje, że na razie najczęściej przedstawiana jest jako siostra Julii, co już cieszy ją mniej. - Być może długo będę przede wszystkim siostrą Julii - dodaje.









