Paulina Tomborowska miała 24 lata, kiedy dostała pracę prezenterki w Atomic TV i została prowadzącą muzycznego show "Czarny ekran".
Wcześniej przez cztery lata mieszkała w Japonii, gdzie spełniała się jako modelka największych światowych domów mody. Po powrocie do Polski poszła na studia prawnicze i postanowiła spróbować swoich sił w zawodzie aktorki.
Na pierwszą randkę z Saletą umówił ją Liroy
Pewnego dnia znajomy muzyk, z którym Paulina przeprowadzała wywiad, zdradził jej, że wpadła w oko jego przyjacielowi - znanemu bokserowi Przemysławowi Salecie, który właśnie rozstał się z żoną, jej koleżanką po fachu, Ewą Pacułą.
Liroy, bo o nim mowa, zapytał Paulinę, czy może dać Przemkowi numer jej telefonu.
"Zadzwonił kilka dni później. Powiedział: 'Cześć, chciałbym się spotkać'. Wykręcałam się, bo widziałam go wcześniej w telewizji w góralskim swetrze, w którym wyglądał niezbyt atrakcyjnie. Nie był w ogóle w moim typie" - wyznała w wywiadzie dla "Vivy!".
Saleta wspominał później, że gdy Paulina dała mu kosza, poprosił Liroya, żeby przekonał ją, by jednak dała mu szansę i umówiła się z nim. Wreszcie zgodziła się z nim spotkać.
"Umówiliśmy się pod jej domem. Znałem ją z programów Atomic TV, ale wyglądała zupełnie inaczej niż w telewizji. Stała przede mną skromna dziewczyna z kucykiem. Dopiero jak się uśmiechnęła, poznałem, że to ona" - opowiadał bokser w rozmowie z "Vivą!".
Paulina nie kryła, że Przemek zrobił na niej dobre wrażenie. Spodobało się jej, że na pierwszej randce traktował ją jak koleżankę, a nie jak - to jej określenie - panienkę do poderwania.
"Długo rozmawialiśmy. Mimo popularności był taki strasznie normalny i naturalny" - stwierdziła w cytowanym już wywiadzie.
Jej związek ze znanym bokserem nie przetrwał próby czasu
Paulina Tomborowska dopiero po kilku spotkaniach z bokserem uznała, że może mu zaufać.
"Adorował mnie na tyle długo, że w końcu zdałam sobie sprawę, że to jest fajny facet. Mało jest prawdziwych mężczyzn, więc kiedy się takiego spotka, trzeba to docenić" - opowiadała "Vivie!".
Niestety, związek Pauliny i Przemysława nie przetrwał próby czasu.
"Nie wyszło. Widocznie nie byliśmy sobie pisani" - powiedziała modelka "Twojemu Imperium", gdy jeden z tabloidów odkrył, że w życiu boksera jest już inna... modelka.
W czasie, gdy postrzegana była jako "dziewczyna Salety", Paulina zagrała pielęgniarkę Iwonę Skowrońską w serialu "Czułość i kłamstwa" i Mummy w filmie "Egoiści". Po rozstaniu z Przemkiem - w ciągu kilku kolejnych lat - pojawiła się też w "Sąsiadach", "Na dobre i na złe" oraz "Przeznaczeniu". Przygodę z aktorstwem zakończyła w 2009 roku niewielką rolą w komedii romantycznej "Miłość na wybiegu".
Dziś Paulina mówi, że grania w serialach i filmach nigdy nie traktowała zbyt poważnie. O wiele bardziej wolała być dziennikarką i prezenterką telewizyjną. Przez kilka sezonów współpracowała ze stacją Polsat Café, na antenie której prowadziła programy "Zoom na miasto" i "Z tyłu sceny".
Rzuciła media, została bizneswoman
Był czas, że Paulina Tomborowska regularnie pojawiała się na czerwonych dywanach i brylowała na stołecznych imprezach dla VIP-ów z show-biznesu.
Jej życie zmieniło się diametralnie, gdy poznała biznesmena Macieja Nawrockiego, a niedługo potem została jego żoną.
"Mąż daje mi coś bardzo nieuchwytnego, co można nazwać poczuciem siły. Wiąże się ono głównie z tym, że nie muszę się już martwić, jak zapłacić rachunki" - opowiadała w rozmowie z tygodnikiem "Wprost".
Po urodzeniu pierwszego dziecka Paulina zrezygnowała z pracy w mediach, ale nie zniknęła ze stołecznych salonów. Była modelka regularnie pojawia się na pokazach nowych kolekcji zaprzyjaźnionych projektantów, na różnego rodzaju galach i balach. Nie udziela jednak wywiadów, unika celebryckich ścianek, nie epatuje prywatnością w mediach społecznościowych.
51-letnia Paulina Tomborowska jest dziś bizneswoman. Prowadzi rodzinną firmę zajmującą się kupnem, sprzedażą i wynajmem nieruchomości.
Przede wszystkim jednak jest matką. Syn i córka są dla niej najważniejsi na świecie.












