Filip i Bianka Chajzerowie zamieszkali na Kazimierzu
Para urządziła się na poddaszu kamienicy na krakowskim Kazimierzu. Filip Chajzer nie ukrywa, że z nowym miejscem wiąże plany na dłużej.
"Już się stąd raczej nie ruszymy" - mówił niedawno.
Sam prezenter studzi jednak określenia sugerujące ogromny apartament.
"Nie mamy dużego domu. To jest raptem 70 metrów kwadratowych" - zdradził w swoim podcaście.
Zdjęcia pokazują jednak, że metraż wykorzystano bardzo charakterystycznie. Zamiast dzielić przestrzeń na wiele niewielkich pomieszczeń, w części dziennej postawiono na otwartość, duże przeszklenia i wyraziste materiały.
Beton na suficie i kryształowy żyrandol. Tu nic nie jest oczywiste
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to surowy betonowy strop. Nie został ukryty pod podwieszanym sufitem ani pomalowany na biało. Ślady charakterystyczne dla betonu są częścią wystroju.
Tuż obok pojawia się jednak zupełnie inny element: duży kryształowy żyrandol. Zestawienie może wydawać się ryzykowne, ale właśnie na takich kontrastach oparto całe mieszkanie.
Industrialny charakter podkreślają również fragmenty czerwonej cegły oraz czarne, metalowe drzwi ze szklanymi podziałami. Ociepleniem dla tych elementów jest drewniany parkiet ułożony w jodełkę i zabudowa kuchenna w naturalnym odcieniu drewna.

Salon Chajzerów płynnie przechodzi w jadalnię i kuchnię
Największą część mieszkania zajmuje wspólna strefa dzienna. Jasna, pikowana sofa stoi w bezpośrednim sąsiedztwie kuchni i niewielkiej jadalni.
Przy dużych oknach ustawiono okrągły stół z tapicerowanymi krzesłami. Pod nim znalazł się niewielki czerwony dywan, który wyraźnie odcina tę część od reszty pomieszczenia.
Kuchnia utrzymana jest w bardziej spokojnym stylu. Drewniane fronty zestawiono z prostymi powierzchniami, a na podłodze pojawia się geometryczny, czarno-biały wzór.
Duże przeszklenia prowadzą w stronę tarasu i wpuszczają do wnętrza sporo naturalnego światła. To właśnie otwarta przestrzeń sprawia, że wspomniane przez Chajzera 70 metrów nie wydaje się na zdjęciach niewielkim metrażem.

Najbardziej charakterystyczne pomieszczenie jest zupełnie inne
W pozostałej części mieszkania Chajzerowie pozwolili sobie na znacznie mocniejsze akcenty.
Jedna ze ścian została wykończona ciemną tapetą w dużą kratę. Towarzyszy jej niemal czarna zabudowa z frezowanymi frontami. W zestawieniu z drewnianą podłogą tworzy to bardziej kameralny klimat niż jasna przestrzeń salonu.
W mieszkaniu widać też zwykłą codzienność. Na nagraniach obok starannie dobranych mebli pojawiają się ubrania czekające na uporządkowanie czy rzeczy pozostawione na biurku.










