Tą akcją żyje cała Polska. Aktor zwrócił się z ważną prośbą do Łatwoganga
Akcja charytatywna zorganizowana przez Łatwoganga, znanego twórcy internetowego, zgromadziła ogromne wsparcie internautów i znanych osobistości. Jedną z osób, która wzięła udział w trwającej kilka dni transmisji był Cezary Pazura. Aktor wyjawił, że na chwilę przed opuszczeniem domu influencera, zwrócił się do 23-latka z wyjątkową prośbą.
Łatwogang (Piotr Garkowski) to pochodzący z Warszawy influencer. Ogromną rozpoznawalność zyskał dzięki TikTokowi, gdzie obserwują go miliony osób. Twórca znany jest ze swojej spontaniczności.
17 kwietnia rozpoczął transmisję na żywo, która ma pomóc w zebraniu funduszy na małych podopiecznych Fundacji Cancer Fighters zmagających się z chorobą nowotworową. Impulsem do całej akcji była historia 11-letniej Mai zmagającej się z chorobą, która nagrała piosenkę "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" ze znanym raperem Bedoesem. Pierwotne plany zakładały zebranie maksymalnie 500 tys. złotych i 9 dni nieprzerwanej transmisji. Na początku akcja nie była popularna, lecz z czasem w mieszkaniu influencera zaczęły się pojawiać znane osoby, a ich działania i niecodzienne połączenia przyciągnęły mnóstwo odbiorców. W akcji wzięli udział znani twórcy internetowi, muzycy, ludzie ze świata kina i celebryci. Niektórzy, jak przykładowo Edyta Pazura, Blanka Lipińska czy Maciej Kurzajewski, chcąc wyrazić solidarność z osobami chorymi na raka, zdecydowali się ogolić głowy na oczach tysięcy widzów.
W miniony poniedziałek Cezary Pazura gościł w programie Moniki Olejnik "Kropka nad i". Aktor nie krył podziwu dla całej akcji, za którą odpowiedzialny jest 23-letni influencer. Ujawnił, że nim opuścił mieszkanie Łatwoganga, poprosił młodego twórcę o złożenie obietnicy.
"Mówię: słuchaj, możesz mi obiecać, że jak się to skończy na jakiejkolwiek kwocie, zadbaj o siebie, wyrzuć telefon, zrób sobie tydzień dla siebie, odpocznij. [...] To wymaga rehabilitacji wręcz, a nie takiego zwykłego resetu, jak my potrzebujemy po robocie. Ten facet dziewięć dni nie dosypiał, nie dojadał, bo on był cały czas zajęty i cały czas cisnął. Jakby nie on, to by nie wyszło" - mówił na antenie TVN24.
Zobacz też:
Sławne nazwisko ułatwiło jej karierę. Nawet jej ojciec to podkreślał