Monika Richardson przez lata była twarzą najpopularniejszych programów w Telewizji Polskiej. Prowadziła "Pytanie na śniadanie" oraz kultowy program "Europa da się lubić". Siedem lat temu jej przygoda z TVP dobiegła końca, a ona sama zaczęła szukać swojego miejsca w nowej rzeczywistości medialnej.
Korzystając z wieloletniego doświadczenia, skupiła się na konferansjerce oraz założyła własną szkołę językową. To jednak nie wszystko - od jakiegoś czasu stara się dynamicznie rozszerzać swoją działalność o przestrzeń internetową.
Monika Richardson: stanie w obronie syna
Życie prywatne Moniki Richardson bywało dość burzliwe - była trzykrotnie zamężna, a z drugiego małżeństwa ma dwójkę dzieci.
Tomasz Malcolm jest synem szkockiego pilota. Choć już jako nastolatek pojawiał się z matką na wydarzeniach branżowych, świadomie zrezygnował z kariery w mediach. Zawodowo postawił na zupełnie inną ścieżkę - pracował jako kierowca, zajmując się przewozem osób oraz dostarczaniem jedzenia. Taki model pracy dawał mu odpowiednią ilość kontaktu z ludźmi oraz dużą satysfakcję.
Jak relacjonuje matka młodego kierowcy, jego współpraca z firmami kurierskimi została najpierw wstrzymana, a ostatecznie zakończona z powodu skargi jednego z klientów.
Przyczyną miało być całkowicie błędne odczytanie specyficznego zachowania Tomasza, który ma zespół Aspergera - a to dla osób nieobeznanych z tematem może wydawać się nietypowe. Według Moniki Richardson ktoś pochopnie uznał, że jej syn znajduje się pod wpływem środków odurzających, co wywołało nieuzasadniony niepokój. Do tej pory wszelkie podobne nieporozumienia udawało się załagodzić, jednak tym razem żadne argumenty, w tym oficjalna dokumentacja medyczna, nie zostały wzięte pod uwagę.
Z relacji dziennikarki wynika, że odpowiedzi ze strony firmy miały charakter anonimowy, współpracę zerwano w trybie natychmiastowym, a Tomasz otrzymał dodatkowo zakaz pojawiania się w warszawskim biurze przedsiębiorstwa. Prezenterka nie zamierza jednak chować głowy w piasek - zapowiada, że chce udać się do siedziby firmy razem z synem, aby osobiście wyjaśnić okoliczności tego skandalu. Jeśli rozmowy nie przyniosą oczekiwanego skutku, nie wyklucza podjęcia zdecydowanych kroków prawnych.










