Świata poza sobą nie widzieli. O romansie polskich gwiazd mało kto pamięta

Bogusław Linda nie kryje, że w młodości bardzo lubił być zakochany, mimo że - jak mówi - romanse zawsze kończyły się dla niego bólem głowy. Zanim poznał Lidię Popiel, która okazała się miłością jego życia, miał tendencję do wikłania się w związki bez przyszłości. "Najważniejsze były dla mnie przygody i kobiety. I to mnie gubiło" - potwierdził po latach. Mało kto pamięta, że w połowie lat 80. aktor zawrócił w głowie stojącej wtedy dopiero u progu wielkiej kariery Katarzynie Figurze.

Bogusław Linda miał 33 lata i był wschodzącą gwiazdą polskiego kina, gdy Robert Gliński powierzył mu główną rolę w filmie telewizyjnym "Rośliny trujące". Już podczas pierwszego dnia na planie aktor zwrócił uwagę na zjawiskowo piękną studentkę warszawskiej szkoły teatralnej, młodszą od niego o dekadę Katarzynę Figurę.

Linda widział wcześniej Kasię w sztuce "Jak się kochają" wystawianej przy zawsze pełnej widowni na scenie Teatru Współczesnego, z którym kiedyś i on był związany. Już wtedy wpadła mu w oko.

Gdy w 1985 roku ich zawodowe drogi się skrzyżowały, zapragnął poznać ją bliżej.

Reklama

Katarzyna Figura i Bogusław Linda świata poza sobą nie widzieli

23-letnia Katarzyna Figura wiedziała, że Bogusław ma dwóch synów z młodzieńczego związku z dziewczyną spoza branży filmowej, niedawno rozstał się z Polą Raksą i ma opinię "romansowicza". Ona tymczasem nie miała w głowie amorów. Nie chciała, żeby już na starcie przypięto jej łatkę uwodzicielki. Trudno jej jednak było udawać obojętność wobec Bogusława.

Na początku Kasia i Bogusław - choć mocno między nimi iskrzyło - bali się do siebie zbliżyć, a wręcz się unikali.

Pewnego dnia mieli do odegrania intymną scenę - musieli namiętnie się pocałować przed kamerą. Ten filmowy pocałunek stał się początkiem ich zażyłości. Stali się nierozłączni, a cała ekipa "Roślin trujących" plotkowała, że sprawiają wrażenie, jakby świata poza sobą nie widzieli. 

Niestety, uczucie, które miało ich połączyć, wypaliło się szybciej, niż oboje się tego spodziewali. Decyzję o zakończeniu swego bardzo krótkiego związku podjęli zgodnie i bez emocji.

Wkrótce po ostatnim klapsie na planie filmu Roberta Glińskiego los postawił Katarzynie Figurze na drodze przedsiębiorcę Jana Chmielewskiego, za którego w 1986 roku wyszła za mąż i z którym rok po ślubie doczekała się syna Aleksandra.

Bogusław Linda z kolei związał się z Moniką Jaruzelską.

Prawda o ich relacji w końcu wyjdzie na jaw?

Małżeństwo Kasi i kolejny związek Bogusława nie przetrwały próby czasu. Przetrwała za to ich przyjaźń.

Katarzyna Figura nigdy nie zdradziła, co tak naprawdę łączyło ją z Lindą w połowie lat 80., ale nie kryje, że Bogusław zawsze był jej bardzo bliski. Aktorka miała okazję wiele razy pracować z ulubieńcem Polek. Zagrała u jego boku m.in. w "Szczęśliwego Nowego Jorku", "Porno", "Bezdechu" i "Złocie dezerterów".

Nie jest tajemnicą, że Kasia i Bogusław do dziś czują do siebie sympatię. Zawsze, gdy się spotykają, nie szczędzą sobie serdeczności.

Odtwórczyni roli Kaliny Mikuły z kultowych "Lokatorów" potwierdziła niedawno, że wkrótce do księgarń trafi wywiad-rzeka, który przeprowadziła z nią Katarzyna Przybyszewska. Być może dowiemy się z niego czegoś więcej o burzliwej relacji aktorki z Bogusławem Lindą.

Źródło: AIM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL