Magdalena "Kajra" Kajrowicz - niezapomniana Marianna z "Na dobre i na złe" i Glińska z "M jak miłość" - od dzieciństwa marzyła, by zostać aktorką.
Kiedy przed maturą powiedziała rodzicom, że zamierza pójść do szkoły teatralnej, nie mieli nic przeciwko.
"Musiałam tylko wziąć kredyt studencki, bo brat był już na politechnice, więc byłoby im bardzo trudno utrzymać dwoje dzieci na studiach" - wspominała w rozmowie z Interią.
"Wychowałam się w domu, w którym nigdy się nie przelewało. Rodzice musieli ciężko pracować, żebyśmy mogli się z bratem wykształcić" - dodała.
Jej tata był wolnym duchem, mama twardo stąpa po ziemi
Magda jest podobna do zmarłego 10 lat temu ojca.
"Gdy chcę z nim pogadać, po prostu patrzę w lustro i tam go widzę" - wyznała w wywiadzie dla Interii.
"Byłam w szóstym miesiącu ciąży, kiedy odszedł. Żałuję, że nie zdążył poznać wnuka i nie zobaczył mnie na scenie u boku Sławomira" - powiedziała.
Ojciec "Kajry" przez całe życie chorował na serce. Z powodu problemów z zastawką musiał zrezygnować z pracy w górnictwie.
"Był wolnym duchem" - wspomina Magda.
"Za to mama zawsze twardo stąpała po ziemi" - mówi.
Leokadia Kajrowicz przez ponad cztery dekady pracowała jako instrumentariuszka na ortopedii w wałbrzyskim szpitalu. Każdą wolną chwilę spędzała z mężem i dziećmi na działce.
"Bardzo dbała o ten nasz mały kawałek poletka" - opowiadała "Kajra" Plejadzie.
"Ma wspaniałą rękę do roślin, mieliśmy zawsze najpiękniejsze kwiaty i uprawy na ogródkach działkowych" - stwierdziła.
Wie, że mama jest z niej bardzo dumna
Dzięki mamie "Kajra" i jej starszy brat mieli dzieciństwo pełne rodzinnego ciepła i pięknych chwil.
"Całe życie poświęciła dla nas, opiekowała się tatą, często zapominała, żeby zadbać o siebie. A teraz poświęca się dla wnuków" - powiedziała aktorka i wokalistka w cytowanym już wywiadzie.
Kiedy Magda studiowała, jej mama jeździła do niej do Krakowa z plecakiem wypełnionym po brzegi słoikami z domowymi przetworami. Potem przyjeżdżała na każdą premierę córki.
"Czułam, że jest ze mnie dumna: jak wygrywałam konkursy recytatorskie i muzyczne, kiedy dostałam się na Akademię Teatralną, jak poradziłam sobie z moją karierą zawodową i kiedy zostałam żoną i mamą" - mówi "Kajra".
"I teraz, jak radzę sobie z życiem każdego dnia" - dodaje.
Mama uczyła ją samodzielności, często powtarzała, że tylko od niej samej zależy, czy spełnią się wszystkie jej marzenia.
"Mówiła: 'Nie ma, że boli. Nie poddawaj się i walcz do końca'. To najważniejsza rada, jaką od niej dostałam" - stwierdziła Magda na łamach "Na żywo".
Podziwia mamę, tęskni za ojcem
To po mamie Magdalena Kajrowicz odziedziczyła talent muzyczny, poczucie estetyki i piękna.
"Mama pięknie maluje, ładnie śpiewa. Wszystko, co robi, robi pięknie i z uśmiechem na ustach" - twierdzi "Kajra".
"Podziwiam odwagę, siłę i miłość, której można się uczyć od Ciebie codziennie" - napisała w Dniu Matki.
Magda często myśli o ojcu. Zawsze się o niego bała, bo zdawała sobie sprawę z tego, że jest chory.
"Przeszedł cztery zatory, piąty okazał się śmiertelny. Pewnego dnia przyszedł na działkę, usiadł na ławce i zasnął. Bardzo za nim tęsknię" - wyznała na łamach "Na żywo".











