Bogusław Linda twierdzi, że zawsze marzył o wielkiej miłości, ale zanim w jego życiu pojawiła się Lidia Popiel, przeżywał jedynie miłostki.
Modelka i fotografka, z którą tworzy szczęśliwy związek już ponad 30 lat, była żoną innego mężczyzny, gdy zaszła z aktorem w ciążę. Dopiero wtedy mąż - grafik, który zaprojektował m.in. logo warszawskiego metra, Witold Popiel - zgodził się na rozwód.
Po pierwszym spotkaniu stracił ją z oczu na cztery lata
Lidia Popiel i Bogusław Linda poznali się pod koniec lat 80. na przyjęciu w Ambasadzie Indii, ale wtedy zamienili ze sobą jedynie kilka zdań. Aktor nawet nie próbował zwrócić na siebie uwagi pięknej modelki. Wiedział, że ma męża, który zresztą stał przy niej i na krok jej nie odstępował.
"Miała z nim cudowne życie. Olbrzymie mieszkanie w centrum miasta, wojaże po świecie" - wyznał aktor po latach w wywiadzie-rzece, wspominając swe pierwsze spotkanie z Lidią Popiel.
Pomyślał wtedy, że chciałby mieć tak zjawiskową kobietę u boku i zapomniał o niej.
Po raz kolejny zobaczył ją dopiero cztery lata później. Był zachwycony, gdy dowiedział się, że zagra z nim w filmie "Kroll". Postanowił, że tym razem nie pozwoli, by znikła mu z oczu.
"Ja już starym gościem byłem. Miałem prawie czterdzieści lat, moje bliźniaki osiem, a ja dopiero teraz spotkałem kobietę swojego życia" - opowiadał autorce "Złego chłopca", Magdzie Umer.
O partnerce takiej jak ona marzył od dawna
Właśnie podczas zdjęć do "Krolla" między Lidią i Bogusławem narodziło się uczucie. Zanim na planie filmu padł ostatni klaps, Popiel wiedziała już, że jej małżeństwo z cenionym artystą plastykiem Witoldem Popielem nie przetrwa.
Gdy oznajmiła mężowi, że odchodzi od niego, zapowiedział, że nie da jej rozwodu. Dopiero kiedy rok później okazało się, że modelka jest w ciąży z nowym ukochanym, pogodził się z tym, że na zawsze ją stracił.
Bogusław Linda miał już na koncie parę romansów i małżeństwo z młodą rehabilitantką, która urodziła mu synów - Mikołaja i Michała. Po kilku bolesnych porażkach był pewien, że nigdy nie znajdzie tej jedynej.
"Podobają mi się kobiety, które mają klasę i są pogodzone z życiem" - opowiadał przed laty "Vivie!".
"Lidia okazała się kimś, przy kim marzenie o trwałym związku wydało się niezwykle łatwe do spełnienia" - wyznał.
Lidia Popiel nie od razu była pewna, że chce założyć rodzinę z aktorem, o którym mówiono "macho" i w którym kochała się większość Polek. Ponad rok trwało, zanim uznała, że Bogusław jest mężczyzną, z którym po prostu chciałaby mieć dziecko.
"Bo dziecko powinno się rodzić z miłości" - stwierdziła po latach na łamach "Zwierciadła".
Nie zakochała się w idolu, tylko w cudownym człowieku
Życie u boku aktora, który doskonale wie, jak wielkie wrażenie robi na kobietach, a romanse - co przeczytała w jednym z jego wywiadów - traktuje jak dyscyplinę sportową, początkowo było dla modelki bardzo trudne. Szybko jednak przekonała się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.
"Na pewno jest inny na zewnątrz i inny w domu. Każdy, gdy wychodzi, wkłada na siebie jakieś ubranie. To w pewnym stopniu również obrona swojej prywatności" - powiedziała "Twojemu Stylowi".
Lidia Popiel dobrze pamięta, że Bogusław już podczas pierwszego spotkania wydał się jej po prostu fajnym facetem.
"Nie zakochałam się w idolu, tylko w przystojnym, interesującym, mądrym, uprawiającym sporty mężczyźnie" - wyznała w rozmowie z "Twoim Stylem", opowiadając o początkach ich związku.
"Jest naprawdę cudownym człowiekiem" - pochwaliła męża.
Ich córka Aleksandra nie była dzieckiem zaplanowanym, ale - jak mówią dziś jej rodzice - cudownie się stało, że pojawiła się na świecie.
"Bałam się macierzyństwa, a teraz córka tworzy mój świat" - powiedziała w cytowanym już wyżej wywiadzie.
O tym, że wzięli ślub, poinformowali media dopiero po fakcie
Lidia nigdy nie była o męża zazdrosna.
Kiedyś było jej wręcz miło, że ma u boku kogoś, do kogo wzdychają skrycie wszystkie jej znajome.
"On ma w sobie ogromny urok, coś tak magnetycznego, że nawet gdyby zamiatał ulice, dużo kobiet by się w nim kochało. A ja uwielbiam, kiedy kobiety interesują się moim facetem" - żartowała w wywiadzie dla "Zwierciadła".
Pod koniec 1999 roku nad ich związkiem pojawiły się ciemne chmury. Brukowce sugerowały, że Bogusław ma romans ze znaną aktorką. Lidia nie dała wiary plotkom i zamiast rozważać rozstanie, zaproponowała partnerowi, by wzięli ślub.
O tym, że zamierzają zalegalizować trwający już wtedy 10 lat związek, powiedzieli tylko garstce najbliższych przyjaciół. Wszyscy inni dowiedzieli się po fakcie.
W przyszłym roku Lidia Popiel i Bogusław Linda świętować będą 25. rocznicę ślubu.
"Czas biegnie teraz, gdy się starzeję, trzy razy szybciej niż kiedyś" - żalił się aktor podczas niedawnej wizyty w studiu "Dzień Dobry TVN".
"Świat się zmienia, ale my jesteśmy ze sobą na dobre i na złe. Jesteśmy niewymienialni" - powiedział.










