Polska aktorka będzie sama do końca życia? "Nie przeraża mnie ta myśl"
Olga Bończyk weszła w nowy rok z nadzieją, że w najbliższych miesiącach nie zabraknie dla niej pracy. Pytana, czy marzy o miłości, twierdzi, że nie ma na nią czasu, a poza tym świetnie się czuje w roli singielki. "Jest mi teraz tak dobrze, że nie przeraża mnie nawet myśl, że mogłabym już zostać sama aż do końca" - deklaruje.
Trudno uwierzyć, że Olga Bończyk już za dwa lata osiągnie wiek emerytalny.
"Codziennie, gdy patrzę na siebie w lustrze, dostrzegam upływający czas i uśmiecham się do kolejnej zmarszczki czy kolejnego siwego włosa" - powiedziała w najnowszym wywiadzie.
"Nie wydaje mi się, żeby czas biegł za szybko... Dostałam od życia tak wiele, że nawet dzisiaj mogłabym przejść bez żalu na drugą stronę tęczy w spokoju, że wszystko jest tak, jak miało być" - wyznała dziennikarce "Świata i Ludzi".
Olga Bończyk twierdzi, że spełniła większość swoich marzeń i naprawdę już niczego nie brakuje jej do pełni szczęścia.
"Mam jeszcze kilka pragnień, ale dopóki nie zaczną kiełkować, zatrzymam je dla siebie" - żartuje, gdy słyszy pytania o "marzenia do spełnienia".
Aktorka od dawna nie robi noworocznych postanowień, bo - jak przekonuje - wiele razy przekonała się, że nie ma to sensu.
"Po kilku dniach tracę zapał, a to jest dla mnie frustrujące. Potrafię się ze sobą umówić i zaplanować konkretne działania, nie potrzebuję do tego sylwestrowych obietnic" - tłumaczyła w cytowanym już wywiadzie, dodając, że zamiast realizować marzenia, woli realizować... plany.
Odtwórczyni roli mecenas Paszkowskiej w "Barwach szczęścia" ma za sobą dwa zakończone rozwodami małżeństwa i kilka nieformalnych związków, w których jednak nie znalazła - jako kobieta - spełnienia.
Od pewnego czasu Olga ciągle słyszy pytania, czy na dobre zamknęła już swoje serce przed mężczyznami. Żartuje, że nie ma czasu ani głowy na chodzenie na randki.
"Brzmi to bardzo egoistycznie, ale z drugiej strony, dlaczego mam ulegać schematowi, któremu podlega większość ludzi? Wiem, jak chcę żyć. Wiem, co jest dla mnie dobre i czuję się ze sobą bardzo dobrze" - wyznała niedawno na łamach "Faktu".
"Nigdy nie byłam kobietą, która poszukuje partnera. Teraz odkrywam uroki życia... ze sobą i gospodarowania swoim czasem tak, żeby to mnie było dobrze" - powiedziała z kolei "Vivie!".
Pytana o plany na 2026 rok, aktorka mówi, że przede wszystkim zamierza pracować, bo praca daje jej mnóstwo przyjemności.
"Przede mną dwie premiery teatralne, na pewno nagram też kilka singli, z których powstanie płyta" - zdradziła w ostatniej rozmowie ze "Światem i Ludźmi".