Po latach wypiera się romansu z piękną aktorką. "Raczej nie byliśmy parą"

Tomasz Stockinger przez ponad dekadę był związany z Ewą Kuklińską, która ich relację nazwała po latach "pokręconą miłością". Aktorka przyznaje, że gdy ukochany ją zostawił, była bliska załamania. Odtwórca roli doktora Lubicza w "Klanie" stwierdził ostatnio, że on i Ewa tak naprawdę nie byli parą, a to, co działo się między nimi, było jedynie rodzajem flirtu.

Tomasz Stockinger i Ewa Kuklińska poznali się w 1983 roku na planie filmu "Lata dwudzieste, lata trzydzieste", ale zbliżyli się do siebie dopiero dziewięć lat później, gdy w 1992 roku los skrzyżował ich drogi w stołecznym Teatrze Syrena.

"Tomek potrafi być bardzo czarującym mężczyzną, który jak chce, rozkocha w sobie każdą kobietę" - stwierdziła Ewa w wywiadzie dla "Na żywo".

"Wierzyłam, że nasza miłość wszystko zwycięży" - wspominała.

Obiecywał zakochanej w nim kobiecie, że rozwiedzie się z żoną

Kuklińska miała już za sobą trzy zakończone z hukiem małżeństwa, marzyła o rodzinie, dzieciach.

Reklama

Tomasz był żonaty, miał kilkuletniego syna. Obiecywał Ewie, że gdy Robert podrośnie, rozwiedzie się z jego matką.

"Zapewniał, że choć mieszka z żoną, faktycznie od lat nie są już razem, a kryzys między nimi stale się pogłębia. Ale był syn, którego kocha nad życie. To dla niego w nieskończoność przeciągał tę małżeńską fikcję" - opowiadała po latach w rozmowie z "Galą".

Tomasz Stockinger w końcu zostawił Jolantę, jednak nie dla Ewy, tylko dla innej kobiety.

"Bardzo mnie to zabolało. Straciłam wiarę w ludzi, w miłość" - wyznała aktorka "Gali", dodając, że po dwunastu latach "pokręconej miłości w podziemiu i konspiracji" została sama i ciężko to odchorowała.

Tylko ze sobą flirtowali?

Tomasz Stockinger nigdy nie mówił w wywiadach o tym, co łączyło go z Ewą. Konsekwentnie odmawiał komentarzy na temat ich pozazawodowych relacji.

Ostatnio gwiazdor "Klanu" był gościem podcastu "Wojewódzki&Kędzierski" i po raz pierwszy odniósł się do plotek o jego związku z Kuklińską. Wyparł się romansu z aktorką.

"Podobaliśmy się sobie" - przyznał, a na pytanie Kuby Wojewódzkiego, czy byli parą, stwierdził, że "niezupełnie".

"Raczej nie byliśmy parą. Mieliśmy rodzaj flirtu" - wyznał.

Stockinger nie kryje, że on i Ewa bardzo się lubili.

"Są osoby, z którymi czujesz bluesa. Dużo koncertowaliśmy, dużo pracowaliśmy na estradzie..." - powiedział.

Dziś aktor nazywa swoją relację z Ewą Kuklińską przyjaźnią.

"My się do dziś przyjaźnimy. W każdej chwili mogę do niej zadzwonić, a ona do mnie. Możemy o wszystkim pogadać" - zdradził w rozmowie z gospodarzami podcastu.

Źródło: AIM
Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Stockinger
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL