Emilia Komarnicka, która ma już za sobą pierwszą rozprawę rozwodową z ojcem swoich synów, nie kryje, że gdy została mamą, jej życie nabrało niezwykłych barw.
"Macierzyństwo to nieustanna lekcja uważności" - wyznała w rozmowie ze "Światem Kobiety".
"Nigdy nie przypuszczałam, że można kochać aż tak. Tak bezgranicznie. Tak bezwarunkowo" - napisała niedawno pod zdjęciem z Kosmą i Tymkiem.
Zamierza czerpać z życia pełnymi garściami
Gwiazda "Na dobre i na złe" przez dziewięć lat szła przez życie u boku Redbada Klynstry. Ich małżeństwo rozpadło się dosłownie chwilę po 40. urodzinach aktorki. Emilia przyznała w jednym z wywiadów, że to ona złożyła w sądzie pozew o rozwód.
"Dojrzałam do decyzji, by po prostu być szczęśliwą" - wyznała w "Dzień Dobry TVN".
Mija właśnie rok od chwili, gdy Emilia Komarnicka postanowiła zwolnić tempo i zacząć czerpać z życia pełnymi garściami.
"Mam w sobie naturalne dążenie do intensywności, a mój zawód tylko to wzmacnia. Ale dochodzę do momentu, w którym spokój staje się największym luksusem. Kocham moją pracę, ale równie mocno kocham życie" - stwierdziła na łamach "Świata Kobiety".
Emilia Komarnicka rozstała się z ojcem swoich synów w zgodzie. Po rozprawie rozwodowej wyszli z sądu razem, nie szczędzili sobie serdeczności. Redbad objął ją, uściskał, a jego prawnik przekazał mediom krótką wiadomość: "Po wszystkim".
Aktorka nie chciała potwierdzić, czy pierwsze spotkanie z Klynstrą na sali sądowej było jednocześnie ostatnim.
Jest już gotowa na nową miłość?
Emilia Komarnicka zamierza teraz skupić całą swoją uwagę na synach: 8-letnim Kosmie i 6-letnim Tymoteuszu. Ich dobro jest dla niej najważniejsze.
"Jestem szczęśliwa, bo każdy z nich bardzo wyraźnie idzie własną drogą i ma swoje pasje" - opowiadała w wywiadzie dla "Świata i Ludzi".
Synowie, co bardzo cieszy Emilię, nie zamierzają pójść w ślady jej i taty. Na razie w ogóle nie interesuje ich aktorstwo.
"Kosma jest zafascynowany sportem, a zwłaszcza piłką nożną. Mógłby właściwie nie schodzić z boiska. A Tymek jest małym filozofem, poza tym uwielbia malować" - zdradziła w cytowanym już wywiadzie.
Emilia uważa, że aby dzieci były szczęśliwe, szczęśliwa musi być ich mama.
"Moje postanowienie o byciu szczęśliwą to projekt długofalowy. To jest decyzja, którą trzeba pielęgnować każdego dnia" - powiedziała w rozmowie ze "Światem Kobiety".
Choć aktorka dopiero rok temu rozstała się z ojcem Kosmy i Tymka, deklaruje, że jest już w jej życiu przestrzeń na nową romantyczną relację.
"Miłość jest dla mnie największą siłą twórczą, jaka istnieje. Potrafi stworzyć wszystko i bardzo wiele też uleczyć. Wierzę, że to energia, która nas buduje, rozwija i prowadzi. Na miłość zawsze jest przestrzeń" - wyznała w "Świecie Kobiety".














