Nowe wieści po rozstaniu z Marcinem Prokopem. Tak zwróciła się do internautów

Kilka dni temu we wspólnym oświadczeniu Maria Pażuch-Prokop i Marcin Prokop poinformowali o rozstaniu. Jedna z najbardziej tajemniczych par polskiego show-biznesu była ze sobą od 20 lat. Niedawno w sieci pojawił się kolejny wpis, w którym żona dziennikarza opisała, jak teraz będzie się można z nią skontaktować.

Maria Pażuch-Prokop i Marcin Prokop: rozstanie po 20 latach

Maria Pażuch-Prokop i Marcin Prokop przez lata tworzyli relację, która funkcjonowała niemal poza światem mediów. Rzadko pojawiali się razem publicznie, nie budowali swojej obecności na opowiadaniu o prywatności. Różnice charakterów nie były przeszkodą, raczej fundamentem ich relacji. Ich życie szybko nabrało tempa. Wkrótce zostali rodzicami, a kilka lat później powiedzieli sobie "tak" podczas ceremonii w Lizbonie. Mimo różnych dróg zawodowych, przez długi czas tworzyli spójną, choć nieoczywistą całość.

W jednym z wywiadów Marcin Prokop opisał swój związek w sposób, który dziś nabiera nowego znaczenia. Porównał relację do dwóch magnesów o tych samych biegunach, które jednocześnie się przyciągają i odpychają.

Reklama

"Osią jego symetrii jest konflikt buzujący gdzieś w tle" - mówił, podkreślając, że różni ich niemal wszystko, od spojrzenia na świat po sposób reagowania na codzienność.

W kwietniu 2026 roku para poinformowała o rozstaniu we wspólnym oświadczeniu. Podkreślili, że choć przestali być małżeństwem, nadal pozostają sobie bliscy jako rodzice i przyjaciele. Oboje akceptują zmianę, a w ich słowach nie brakuje wzajemnego szacunku i zrozumienia.

"Dla niektórych rozwód to koniec wspólnego świata. Dla nas był początkiem nowego. Innego, ale bardziej dopasowanego do tego, kim dzisiaj jesteśmy i dokąd osobno szczęśliwie zmierzamy. 'Dobre rozstanie' brzmi jak oksymoron, ale - jak się okazuje - jest całkiem możliwe" - napisali.

Maria Pażuch-Prokop zabrała głos. "Jeżeli piszesz, bo paluszek ciebie swędzi, spoko, ale ja tego nie zobaczę"

Maria Prażuch-Prokop od dłuższego czasu interesuje się jogą i prowadzi warsztaty dla kobiet na temat świadomego oddechu i pracy z ciałem. Na Instagramie, gdzie regularnie dzieli się swoją pasją i odsłania kulisy zdrowego trybu życia, śledzi ją ponad 90 tysięcy osób. Na InstaStory zwróciła się do osób, które chciałyby się z nią w jakiś sposób skontaktować.

"Nie czytam wiadomości i komentarzy na Facebooku. Ostatni raz, kiedy otworzyłam swoje konto FB, to chyba 2014 r., po to, żeby go podlinkować do Instagrama. Ale nie wchodzę tam. Nawet nie wiem, że do mnie tam piszesz. Więc jeżeli masz pytania o zajęcia czy wyjazdy, proszę, napisz maila, jak w starych dobrych czasach albo pisz na DM na insta. Nie pisz na messenger, nie pisz na FB" - czytamy.

"Oczywiście, jeśli oczekujesz odpowiedzi - jeżeli piszesz, bo paluszek ciebie swędzi, spoko, ale ja tego nie zobaczę. Zależy mi, aby na pytania odpowiedzieć, ale wybieram tylko jeden komunikator. Love" - dodała.

Zobacz też:

Nowy komentator w "Szkle kontaktowym". Obserwują go setki tysięcy osób

swiatseriali
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL