Nie wiedział, że jego rodzice się rozstali. Prawdę poznał prawie rok później
Hanna Śleszyńska i Piotr Gąsowski uchodzili w latach 90. za jedną z najszczęśliwszych aktorskich par w Polsce. Choć nigdy nie zdecydowali się zalegalizować swojego związku, nie przeszkodziło im to tworzyć – przez prawie półtorej dekady - wzorową rodzinę. Wkrótce po tym, jak w 1995 roku powitali na świecie swe jedyne wspólne dziecko, przestało się im układać. Kuba miał niespełna sześć lat, gdy podjęli decyzję o rozstaniu, ale o tym, że nie są już razem, powiedzieli synowi dopiero kilkanaście miesięcy później.
O niespodziewanym rozstaniu Hanny Śleszyńskiej i Piotra Gąsowskiego mówiła ćwierć wieku temu cała Polska. Dopiero po latach Hanna wyznała, że bardzo chciała ocalić rodzinę przed rozpadem.
"Miałam żal, że Piotrek nie zawalczył. Nie powiedział: 'Jesteś dla mnie taka ważna, że chociaż się kłócimy i jest ciężko, zrobię wszystko, żeby jednak się ułożyło'. Chciałam usłyszeć takie słowa, bo sama je wypowiedziałam" - wspominała w wywiadzie dla "Gali".
Jakub Gąsowski - syn aktorskiej pary - miał sześć lat, gdy jego ojciec wyprowadził się z domu. Nie miał pojęcia, że jego rodzice nie są już razem, myślał, że tata pojechał w trasę koncertową.
"Zorientowałem się dopiero po roku, że się rozstali" - potwierdził niedawno podczas wizyty w studiu "halo tu polsat".
"Powiedziałam mu, że tata już nie będzie z nami mieszkał, ale może się z nim widywać, kiedy tylko zechce" - stwierdziła z kolei Hanna Śleszyńska w rozmowie z prowadzącymi polsatowską "śniadaniówkę".
Aktorce bardzo zależało na tym, by Kuba miał z ojcem jak najlepszy kontakt, a przede wszystkim na tym, by nigdy nie odczuł, że nie wychowuje się w pełnej rodzinie.
"On był i dla mnie, i dla Piotrka priorytetem" - opowiadała w wywiadzie dla "Życia na gorąco".
Hanna Śleszyńska nie kryje, że na początku nie było jej łatwo udawać, iż między nią a Piotrem wszystko jest okej.
"Po rozstaniu było w nas wiele rozżalenia, ale potem przeszliśmy do działania, żeby każdy na tym skorzystał. Dawne animozje i żale trzeba zakopać i przekuć w coś, co wszystkim przyniesie korzyści" - wyznała w cytowanym już wywiadzie.
Piotr Gąsowski zawsze z dumą mówi o synu. Pół roku temu napisał z okazji 30. urodzin Kuby, że nie wyobraża sobie swojego życia bez niego.
"30 lat temu Twoja mama wydała cię na ten świat. (...) płakałem ze wzruszenia i emocji. Nie do wiary, byłem tylko rok starszy od Ciebie... dzisiaj. Dla nas zawsze będziesz naszym Syneczkiem" - wyznał pod kadrami z urodzinowego przyjęcia Jakuba.
"Haniu kochana, dziękuję Ci za naszego Synka" - zwrócił się do byłej żony.
Odtwórca roli doktora Rudolfa Niskiego w serialu "Teściowie" przyznał ponad 20 lat po rozstaniu z mamą Kuby, że Hanna Śleszyńska to jedna z najważniejszych kobiet w jego życiu - była nią, jest i będzie.
"Najlepsza przyjaciółka" - napisał w komentarzu pod zdjęciem aktorki.
Jakub Gąsowski nigdy nie zawiódł się na ojcu. Piotr był przy nim zawsze, kiedy go potrzebował.
"On mówi, że za mało się go radzę" - żartował Kuba w "halo tu polsat".
"Ale wie, że jest moim mentorem" - dodał
Zobacz też: "Ołowiane dzieci" podbijają Netfliksa. Kim tak naprawdę była dr Wadowska-Król?
