Nie poszedł w jego ślady, ale wygląda zupełnie jak on! To syn Kowalewskiego

Krzysztof Kowalewski bawił miliony Polaków, ale w życiu prywatnym musiał zmierzyć się z niełatwym wyzwaniem. Jego syn, Wiktor, przez lata mieszkał za oceanem, a ich kontakt nie zawsze był idealny. Zobacz, jak potoczyły się losy syna legendarnego aktora.

Krzysztof Kowalewski był jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów w polskiej kinematografii. Był synem Cypriana Kowalewskiego - ekonomisty i dyrektora fabryki papieru w Jeziornie oraz Elżbiety Kowalewskiej (z domu Herszaft), aktorki pochodzenia żydowskiego.

Prawdziwy rozkwit jego kariery nastąpił w latach 70. i 80., kiedy był jednym z najbardziej rozchwytywanych polskich aktorów. Grał u najwybitniejszych reżyserów tamtego okresu - Stanisława Barei oraz Janusza Morgensterna. Wcielił się m.in. w Michała Romana w "Brunecie wieczorową porą", Jana Hochwandera, kierownika produkcji filmu "Ostatnia paróweczka hrabiego Barry Kenta" w "Misiu", czy milicjanta w "Nie ma róży bez ognia".

Reklama

Aktor miał w swoim życiu krótki epizod małżeństwa z kubańską tancerką, którego owocem były narodziny syna Wiktora. Obecnie dorosły mężczyzna mieszka wraz z rodziną w Los Angeles i pracuje w branży komputerowej. Jest także trenerem piłkarskim, a wnuczka Krzysztofa Kowalewskiego również została aktorką.

Wiktor Kowalewski: nie poszedł w ślady ojca

Wiktor Kowalewski przyszedł na świat w 1967 roku. Wyemigrował do USA na początku lat 80. I choć relacja z ojcem była trudna, ostatecznie znaleźli wspólny język i dbali o swoją więź.

"Odwiedzamy się. Spędzamy razem wakacje. Poleciałem do Los Angeles na jego ślub. Wiktor ma wiele rozmaitych profesji. Jest trenerem piłkarskiej drużyny żeńskiej. Pracuje również w branży komputerowej. Źle mu się nie powodzi" - mówił Krzysztof Kowalewski w rozmowie z "Rewią".

Po śmierci aktora Wiktor Kowalewski zamieścił w sieci wzruszający wpis. Mimo że nie mieli standardowej relacji ojciec-syn, to po latach docenił wkład, jaki aktor miał w jego wychowanie.

"Kocham go i wiem, że on kochał mnie. Życie nie dało mu wskoczyć w rolę ojca, ale z czasem dorósł do tej roli i całkiem dobrze ją zagrał" - napisał na Facebooku.

Dziś Wiktor Kowalewski idzie odważnie przez życie, ale wielu fanów dorobku jego ojca dostrzega uderzające podobieństwo między mężczyznami.

Wiktor Kowalewski jest aktywny w mediach społecznościowych i chętnie dzieli się kadrami z życia prywatnego. Widzicie podobieństwo do ojca?

swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Kowalewski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL