O narodzinach córki Gamou Fall mówi, że zrewolucjonizowały jego życie. Zanim został ojcem, często bił się o swoje. Teraz, jak żartuje, jest łagodny jak baranek.
"Moja córka to wielka obserwatorka. Zanim coś zrobi, najpierw długo patrzy, analizuje, przetwarza świat po swojemu" - wyznał w najnowszym wywiadzie, opowiadając o 6-miesięcznej Fatou.
"Ma w sobie coś bardzo spokojnego, taką artystyczną duszę. Myślę, że to po mamie" - powiedział w rozmowie z "Na żywo".
Rodzice nauczyli go panować nad gniewem
Gamou doskonale pamięta, z czym musiał mierzyć się jako dziecko. Wspomina, że najgorszy był brak akceptacji.
"Byłem jedynym czarnoskórym uczniem w każdej szkole - od podstawówki po liceum. Samym wyglądem budziłem zainteresowanie, a zawsze znajdą się osoby, którym inność po prostu przeszkadza" - mówi.
Model i aktor, którego po wakacjach zobaczymy w "Barwach szczęścia", wiele razy tłumaczył rówieśnikom, którzy szydzili z koloru jego skóry, że jest - jak oni - Polakiem.
Gamou Fall na przykre uwagi pod jego adresem najczęściej reagował złością. Dziś podkreśla, że gdyby rodzice go nie pilnowali, mógłby mieć poważne kłopoty, bo łatwo się denerwował.
"Jestem ogromnie wdzięczny rodzicom, że potrafili mądrze zapanować nad moim gniewem" - opowiadał w "Na żywo".
Chce pokazać córce cały świat
Gamou bardzo chciałby dać swojej córce wszystko, o czym tylko zamarzy. Pokochał ją od razu, gdy tylko pojawiła się na świecie.
"Jest bardzo dobrym tatą. Daje radę, naprawdę. Nie ma, że gdzieś sobie jedzie, wychodzi. Spędza czas raczej z nami" - chwaliła go ukochana Eliza Koźlak podczas ich wspólnej wizyty w studiu "halo tu polsat".
Zwycięzca wiosennej edycji "Tańca z Gwiazdami" deklaruje, że postara się wychować Fatou na silną, niezależną i pewną siebie kobietę.
"Moim zadaniem jako rodzica jest przede wszystkim pokazanie jej świata i tego, jakie daje możliwości" - stwierdził w wywiadzie dla "Na żywo".
Aktor wie już, dokąd wybierze się z córką w ich pierwszą wspólną podróż. Zamierza jeszcze w tym roku polecieć z nią i ukochaną Elizą do Senegalu, skąd pochodzi jego ojciec.
"Mam tam rodzinę, z którą utrzymujemy bliskie relacje. Dziadkowie już odeszli, ale żyją tam jeszcze wujkowie i kuzyni. Są niezwykle gościnni" - powiedział w ostatnim wywiadzie.
Gamou Fall marzy o tym, żeby Fatou mogła porozumiewać się z kuzynostwem po francusku, bo ten język jest językiem urzędowym w ojczyźnie jego rodziny ze strony taty.
"Mówię do córeczki po francusku, bo dzieci błyskawicznie przyswajają język, jeśli słyszą go od samego początku. Chciałbym, żeby będąc w Senegalu, czuła, że to też jest jej część świata" - tłumaczył w "Na żywo".












