Nie jest w rodzinie jedynym aktorem. Jego żona i teść również są sławni
Karol Dziuba, który 18 kwietnia po raz pierwszy pojawi się w "Komisarzu Aleksie" jako nowy opiekun czworonożnego detektywa, od dwunastu lat jest mężem Mileny Suszyńskiej. Aktorska para uchodzi za jedno z najszczęśliwszych małżeństw w polskim show-biznesie. Początki ich związku nie były wcale łatwe, bo ojciec Mileny - Zbigniew Suszyński - nie chciał, by wiązała się z jego kolegą po fachu.
Karol Dziuba poznał Milenę Suszyńską w 2009 roku w warszawskiej Akademii Teatralnej. On właśnie zaczynał studia, ona już je kończyła.
"Pamiętam, że wszedłem na jakieś przedstawienie z udziałem studentów ostatniego roku i zwróciłem uwagę, że na ustawionym na środku sceny stole całują się dwie kobiety. Jedną z nich była moja obecna żona" - wyznał Karol w programie "Demakijaż", opowiadając o początkach swojego związku z córką Zbigniewa Suszyńskiego, którego cała Polska zna z kultowych "Młodych wilków".
Karol zakochał się w starszej od niego o pięć lat Milenie od pierwszego wejrzenia. Postanowił zrobić wszystko, by zwrócić na siebie jej uwagę. Okazało się, że może mieć z tym problem, bo aktorka miała narzeczonego, a poza tym Dziuba zupełnie nie był w jej typie.
Przez kilka tygodni mijali się na uczelni i spotykali na imprezach u wspólnych znajomych.
"Poznałam go jako pełnego energii gościa, który lubi się dobrze pobawić" - wspominała Milena Suszyńska w rozmowie z Krzysztofem Ibiszem.
Dopiero gdy rozpadł się jej związek, przyjęła zaproszenie Karola na randkę, po której całkowicie zmieniła o nim zdanie. Wystarczyła jedna rozmowa, by uznała, że to idealny kandydat na męża. Zostało jej już tylko jedno - przedstawić go swemu sławnemu tacie.
Zbigniew Suszyński na początku nie był zadowolony z tego, że jego córka chce związać się z kolegą po fachu.
"Lepiej by było, żeby jedno z nich zajmowało się w życiu czymś innym. Aktorskie małżeństwa są trudne. Moja żona jest nauczycielką i przez lata to ona prowadziła dom i to ona miała trzeźwe spojrzenie na życie, którego aktorom zazwyczaj brakuje" - powiedział w rozmowie z "Faktem".
"Poza tym to niepewny zawód i bazujący na ekstremalnych uczuciach, które potem trudno w domu zdusić" - tłumaczył.
Odtwórca roli Igora Rutki w "Klanie" dopiero po bliższym poznaniu przekonał się do wybranka córki i pobłogosławił ich związek.
Dziś Zbigniew Suszyński nie wyobraża już sobie swojej rodziny bez Karola i 7-letniego wnuka Gucia, który jest jego oczkiem w głowie.
"W rodzinie były same baby, więc gdy urodził się Gucio - zwariowałem. Milena, Karol i Gucio mieszkają niedaleko i po prostu muszę, gdy tylko przechodzę, wpaść do nich na chwilę" - opowiadał podczas wizyty w studiu "Demakijażu".
Milena i Karol chętnie pokazują kadry ze swojego życia. Aktorka chętnie również publikuje w sieci zdjęcia, które robi jej ukochany. Jej mąż od lat pasjonuje się fotografią, a ona - co potwierdził w wywiadzie - jest jego muzą.
"Fotografia jest moją pasją, którą z łatwością łączę z życiem rodzinnym. Niemal nie rozstaję się z aparatem. Jeśli kiedyś zabraknie dla mnie zleceń aktorskich, to mam drugi fach w ręku" - żartował w rozmowie z "Super Expressem".
Na razie nic na to nie wskazuje, by Karol Dziuba miał narzekać na brak zawodowych wyzwań. Od pewnego czasu pracuje na planie serialu "Komisarz Alex". Już 18 kwietnia po raz pierwszy zobaczymy go w roli Artura Dębca - nowego opiekuna tytułowego czworonoga.
