Monika Richardson przez lata była twarzą najpopularniejszych programów w Telewizji Polskiej. Prowadziła "Pytanie na śniadanie" oraz kultowe "Europa da się lubić". Siedem lat temu jej przygoda z TVP zakończyła się, a ona sama zaczęła szukać swojego miejsca w nowej rzeczywistości.
Korzystając z wieloletniego doświadczenia, skupiła się na konferansjerce oraz założyła własną szkołę językową. To jednak nie wszystko - od jakiegoś czasu stara się rozszerzyć swoją działalność o przestrzeń internetową.
Kanał na YouTube to niewypał? Potrzebne wsparcie
Monika Richardson dwa miesiące temu założyła kanał na YouTube pod nazwą "Monika Richardson zaprasza". Jak sama pisze, jest to kanał "dla osób świadomych".
"Rozmawiam o życiu i śmierci, o zmianie i pracy nad sobą. Czytam wszystko i uczestniczę w kulturze. Kocham jazz, muzykę filmową, wszystko na klarnet i III Symfonię Góreckiego. Moimi gośćmi są artyści, akademicy i dziennikarze, także osoby całkowicie anonimowe".
Na ten moment kanał nie zyskał dużej popularności, a rozmowy nie zdobywają wielu wyświetleń. To zbyt mało, by projekt mógł opłacać się finansowo, więc dziennikarka postanowiła poprosić widzów o wsparcie - założyła profil na platformie Patronite, poprzez którą fani mogą przekazywać fundusze na rozwój projektu.
"Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, subskrypcje oraz wsparcie finansowe. To Wy współtworzycie ten kanał i jestem Wam za to bardzo wdzięczna!" - podkreśla.
Obecnie na oficjalnym profilu Moniki Richardson widnieje trzech patronów, a łączna kwota wsparcia wynosi 150 zł.











