Przypomnijmy, że Monika Richardson była związana z programem "Pytanie na śniadanie" od początku jego emisji w 2002 roku i pracowała przy nim z przerwami do 2019 roku. Agnieszka Woźniak-Starak rozpoczęła pracę przy produkcji TVP w 2010 roku i dzięki niej zdobyła ogólnopolską rozpoznawalność i popularność.
Agnieszka Woźniak-Starak wróciła do TVP. Monika Richardson nie gryzie się w język
Choć Woźniak-Starak powróciła do stacji pół roku temu, Richardson postanowiła odnieść się do sprawy. W najnowszej rozmowie z Wiktorem Słojkowskim dziennikarka nie szczędziła mocnych słów i przypomniała, dlaczego koleżanka po fachu przed laty straciła pracę w TVP. Jedną z nich była podczas emitowanej na żywo rozmowy o używkach, gdy dziennikarka przyznała się do palenia nielegalnej substancji.
"Drugi aspekt, o którym nie wszyscy pamiętają - były w kuchni jakies produkty i woda się gotowała i ona podeszła i mówi: 'Czy to jest woda z Lourdes?'. Za takie rzeczy się leciało! Ale teraz już jest na pewno bardzo grzeczna i nie mówi brzydkich słów" - powiedziała.
W podcaście Słojkowskiego Richardson zasugerowała, że powrót dziennikarki może wiązać się z jej wizualną atrakcyjnością, a nie dziennikarskim warsztatem:
"Agnieszka jest bardzo fajna, to znaczy jest ładna, ma piękny głos [...] Ja akurat jej uszczypliwości nie lubię [...] Ja jej nie cenię jako dziennikarki. Właśnie dlatego, że jest uszczypliwa, nie mając do tego prawa".
Dziennikarka nie powstrzymała się także przed wyciągnięciem na wierzch prywatnych aspektów życia Woźniak-Starak.
"Jest osobą bezdzietną, wdową. Ja rozumiem, że jest wdową i to ją gdzieś tam uprawomocnia, ale robi uwagi na temat rzeczy, o których nie ma pojęcia. Nie uważam, że to jest uprawnione. Natomiast lubię na nią patrzeć, lubię jej słuchać w sensie estetycznym. I ja myślę, że Telewizja Polska w tej chwili na takie osoby stawia, żeby były ładne" - dodała.
Zobacz też:
Kultowe "Ranczo" powraca po latach. A co z ukochanym bohaterem Polaków?









