Michał Sikorski urodził się w 1995 roku w Wadowicach. W 2020 roku ukończył studia na Wydziale Aktorskim Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Jeszcze w trakcie nauki otrzymał propozycję zagrania głównej roli w filmie Bartosza Blaschke "Sonata".
Publiczność pokochała go za rolę księdza Jakuba w "1670" i od tamtej pory jego życie prywatne stało się obiektem dużego zainteresowania fanów oraz mediów. Sam aktor, mimo że zazwyczaj niechętnie opowiada o sobie, zdradził, że niedawno został mężem i wyjawił, kiedy dokładnie do tego doszło.
Michał Sikorski tylko raz odmówił zdjęcia
Michał Sikorski konsekwentnie unika rozmów na temat swojego życia prywatnego, choć od czasu do czasu podrzuca fanom niewielkie skrawki swojej codzienności.
W 2024 roku w rozmowie z Kubą Wojewódzkim wyjawił, że swój poprzedni związek zakończył podczas pracy na planie serialu, który przyniósł mu największą popularność. Przyznał jednak, że jego żal nie trwał długo, bo chwilę później wszedł w kolejną relację.
Niedawno w rozmowie z fanami na Instagramie zdradził, że nie tylko jego sprawy sercowe mają się świetnie, ale też zmienił się jego status cywilny.
"Już nie [mam dziewczyny]. Od listopada mam żonę" - napisał.
Co ciekawe, w podcaście "Kultura WPełni" aktor opowiedział o zabawnym incydencie związanym z tym wyjątkowym dniem. Zazwyczaj nie odmawia fanom wspólnych zdjęć, jednak wtedy zrobił wyjątek:
"Od kilku miesięcy jestem mężem. (...) To był jedyny raz, jak brałem ślub, że odmówiłem komuś zdjęcia. Szedłem w kapturze, wziąłem ślub w Poznaniu, był koniec listopada. Podeszły osoby, prosząc o zdjęcie i ten jeden raz w życiu powiedziałem: 'Sorry, nie'".
Od jakiegoś czasu aktor jest także dumnym tatą małego Jeremiego.
"Cieszę się, że go mam. To zaszczyt, że z takim gościem mieszkam i... chyba nawet mnie lubi" - żartował w rozmowie ze "Zwierciadłem".
Ojcem został wcześnie - w wieku 25 lat - przez co otoczenie nie zawsze potrafiło to zrozumieć. Mierzył się wówczas z niezbyt przychylnymi komentarzami, które miały niewiele wspólnego z rzeczywistością.
"Słyszałem sporo komentarzy typu: 'Oj, przytrafiło się'. Jakby to było coś, co nie jest potrzebne młodemu człowiekowi, który chce robić karierę. Uważam, że spotkałem się wtedy z dużą dyskryminacją i niezrozumieniem. Nikt nie zakładał, że w wieku 25 lat można chcieć być ojcem" - opowiadał w podcaście Maksa Behra.





