Marek Perepeczko kochał jedną kobietę. Ich historia wciąż budzi emocje
Marek Perepeczko przez całe życie kochał tylko jedną kobietę. Agnieszka Fitkau, z którą ożenił się, gdy miał 24 lata, była jego największą miłością. Ich małżeństwo nie doczekało się jednak potomstwa, choć aktor miał marzyć o ojcostwie.
Marek Perepeczko bardzo niechętnie mówił w wywiadach o życiu prywatnym, a pytania o brak dzieci doprowadzały go wręcz do szału.
Dziennikarka Iza Michalewicz, która przeprowadziła z aktorem ostatnią rozmowę tuż przed tym, jak w listopadzie 2005 roku zmarł nagle na zawał serca, dobrze pamięta, że musiała usunąć przed publikacją wiele fragmentów dotykających właśnie tego tematu.
"Bardzo wymijająco zareagował na pytanie, dlaczego nie mieli z Agnieszką dzieci. Obrócił je początkowo w żart. Drążyłam ten temat, ale on próbował mnie tak po aktorsku wykiwać. Za każdym razem się wycofywał" - wyznała biografowi Marka, dodając, że była to dla aktora bardzo bolesna sprawa.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko tylko raz za życia męża tłumaczyła się publicznie z braku potomstwa. We wrześniu 1993 roku, mieszkając już wtedy od paru lat w Australii, szczerze wyznała na łamach polonijnego "Magazynu Kobieta", że - to jej słowa - "na dzieci nie było miejsca".
"Nasze małżeństwo było takie świetne, uważałam więc, iż można poczekać i na razie cieszyć się sobą" - stwierdziła.
"Ludzie zwykle mają dzieci w chwili, gdy nie bardzo wiedzą, co ze swoim małżeństwem począć. Ja uważałam, że ciągle mamy tyle ciekawych rzeczy do roboty - teatr, scena, film, kariera Marka, przyjaciele" - powiedziała, sugerując, że to ona podjęła decyzję o nieposiadaniu dzieci.
Agnieszka Fitkau-Perepeczko twierdziła, że odkąd przeprowadziła się do Australii, jej małżeństwo z Markiem jest fikcją.
"Rodzina, dom, dzieci... To już było. Rodzina była, na dzieci już za późno. Byłam ostatnio w Polsce, widziałam się z Markiem. Mieszka w tym samym miniaturowym mieszkanku Za Żelazną Bramą. Nie zabiega o nic lepszego. Obraził się na cały świat" - wyznała w rozmowie z "Magazynem Kobieta" w połowie lat 90.
Wszyscy, którzy znali Marka Perepeczkę, są zgodni, że całe życie marzył o ojcostwie.
"Marzył o spokojnym mieszczańskim życiu i dzieciach, a Agnieszkę roznosiła energia, chciała się realizować zawodowo" - czytamy w biografii odtwórcy tytułowej roli w kultowym "Janosiku".
Dopiero po śmierci męża Agnieszka Fitkau-Perepeczko wyznała, że bardzo żałuje, że przegapiła moment, kiedy mogła mieć dzieci.
"Chcieliśmy z Markiem je mieć. Mieliśmy już nawet wybrane imiona, lecz wszystko to pozostawało w sferze wyobraźni" - opowiadała "Gazecie Pomorskiej" zaledwie tydzień po tym, jak została wdową.
Kilka lat później wycofała się z tych słów.
"Nigdy nie planowaliśmy potomstwa" - napisała w sieci.
"Nie każda para marzy o powiększeniu rodziny. Naszym zmartwieniem był raczej brak zawodowych propozycji dla Marka. Była też walka z moim bardzo chorym kręgosłupem, który wykluczał jakiekolwiek powiększenie wagi" - dodała.