To bez wątpienia jedno z najgłośniejszych wydarzeń w polskim kinie ostatnich lat. Dziś, 30 września 2026 roku, do powszechnej dystrybucji w polskich kinach trafia nowa, wyczekiwana adaptacja "Lalki" Bolesława Prusa w reżyserii Macieja Kawalskiego. Twórcy obiecują opowieść poprowadzoną ze współczesną wrażliwością, ale wierną literackiemu pierwowzorowi. W obsadzie błyszczą największe nazwiska: w Stanisława Wokulskiego wcielił się Marcin Dorociński, Izabelę Łęcką wykreowała Kamila Urzędowska, a prawdziwą sensacją jest Marek Kondrat, który dla tej roli oficjalnie powrócił z aktorskiej emerytury jako niezapomniany Ignacy Rzecki.
Z okazji premiery filmu na salonach pojawiły się tłumy gwiazd, a szczególną uwagę fotoreporterów przykuło pojawienie się Marka Kondrata w towarzystwie żony, Antoniny Turnau. Para niezwykle rzadko pokazuje się razem na oficjalnych wydarzeniach branżowych, co tylko podkręciło zainteresowanie mediów.
Przeciw stereotypom i plotkom
Związek Marka Kondrata i Antoniny Turnau od początku budził ogromne emocje w polskim show-biznesie. Para pobrała się w 2015 roku, a w 2018 roku na świecie pojawiła się ich córka, Helena. Najwięcej dyskusji - podsycanych przez tabloidy - wywoływał fakt, że żona jest młodsza od aktora o 38 lat.
Sam Kondrat nigdy jednak nie ukrywał, że ma dystans do medialnej wrzawy, a jego życie nie wpisuje się w żadne schematy. W jednym z wywiadów wprost komentował krzywdzące opinie:
"Małżeństwo z dużą różnicą wieku kojarzone jest z interesem, koniecznością albo wygodą... Kolejne stereotypy... Moje życie do typowych nie należy" - podkreślał.
Aktor przyznawał również, że to właśnie ukochana żona - która w przeszłości była jego menadżerką - daje mu ogromną siłę do działania:
"Nie pozwala mi się garbić, mobilizuje mnie do życia. Dzięki temu patrzę na świat z nadzieją" - wyznał przed laty.
Głos w sprawie medialnych doniesień zabrała sama Antonina Turnau. W rozmowie z dziennikarzem "Fashion Magazine", Mateuszem Szymkowiakiem, przyznała, że przestała czytać artykuły na temat swojego małżeństwa, ponieważ rozmijają się z rzeczywistością.
"Naprawdę większość [artykułów] to nieprawda" - ucięła stanowczo.
Teraz oczy wszystkich skierowane są jednak na wielki powrót jej męża na wielki ekran. Czy nowa "Lalka" powtórzy sukces literackiego pierwowzoru, a kreacja Marka Kondrata przejdzie do historii polskiego kina?









