Elżbieta Jarosik zapisała się w pamięci widzów jako Teresa Maj
"Niania" przez lata należała do tych seriali, które oglądało się dla lekkiego humoru, szybkich dialogów i wyrazistych postaci. Jedną z nich była Teresa Maj, mama tytułowej bohaterki, grana przez Elżbietę Jarosik.
Aktorka stworzyła postać pełną temperamentu, z charakterystycznym stylem i świetnym wyczuciem komedii. Jej bohaterka była przerysowana, ale nie płaska. Właśnie dlatego widzowie tak szybko ją polubili.
Dla wielu osób to właśnie "Niania" stała się najważniejszym skojarzeniem z Jarosik. Tymczasem jej zawodowa droga zaczęła się dużo wcześniej i prowadziła przez zupełnie inne produkcje.
Zanim przyszła "Niania", był "Rękopis znaleziony w Saragossie"
Elżbieta Jarosik jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i Filmowej w Łodzi. W filmie pojawiła się już przy okazji "Rękopisu znalezionego w Saragossie", jednej z najbardziej rozpoznawalnych produkcji Wojciecha Jerzego Hasa.
Po latach wspominała, że na planie spotkała Zbigniewa Cybulskiego. Dla młodej osoby marzącej o aktorstwie taka rozmowa musiała być wyjątkowym przeżyciem. Cybulski był wtedy jedną z największych postaci polskiego kina.
Jarosik zapamiętała go nie tylko jako gwiazdę, ale też jako człowieka, który bez upiększeń mówił o trudach zawodu. To nie zniechęciło jej jednak do aktorstwa. Przeciwnie, wszystko wskazuje na to, że ta droga była już wtedy przesądzona.
Jarosik była dublerką Jadwigi Barańskiej w "Hrabinie Cosel"
Jednym z mniej znanych epizodów w karierze Elżbiety Jarosik był udział w "Hrabinie Cosel". Produkcja rozsławiła Jadwigę Barańską, która zagrała tytułową bohaterkę i przyciągała uwagę widzów swoją ekranową charyzmą.
Mało kto wie, że młoda Jarosik pojawiła się na planie jako jej dublerka. Jak sama wspominała po latach, założyła kostium Barańskiej i brała udział w scenie kręconej w karecie.
"Zostałam jej dublerką" - mówiła w rozmowie ze "Złotą Sceną". Dla początkującej aktorki był to drobny, ale znaczący moment. Mogła z bliska obserwować pracę dużej ekipy i zobaczyć, jak powstaje kostiumowe widowisko.
Na planie wsparł ją Mariusz Dmochowski
Jarosik wspominała też spotkanie z Mariuszem Dmochowskim, który w "Hrabinie Cosel" grał Augusta II Mocnego. Aktor miał dodać jej otuchy przed ujęciem, gdy czekała na swoją scenę.
To jeden z tych szczegółów, które nie trafiają do oficjalnych opisów filmów, ale zostają w pamięci na całe życie. Dla widzów "Hrabina Cosel" była wielką opowieścią historyczną. Dla młodej Jarosik stała się z kolei jednym z pierwszych kroków w stronę zawodowego aktorstwa.









