Ma młodszą o osiemnaście lat żonę. Dla niej rozwiódł się ze znaną aktorką
Andrzej Deskur już ponad dekadę idzie przez życie u boku Tomiły Łojewskiej, z którą doczekał się córki i syna. Tomiła nie była pierwszym wyborem serca aktora. W czasie studiów w krakowskiej szkole teatralnej ożenił się z jedną ze swoich koleżanek, Beatą Nowak. Niestety, ich małżeństwo nie przetrwało próby czasu, a gwiazdorowi "Przepisu na zbrodnię" zostały po nim dwie piękne "pamiątki" - córki Helena i Antonina.
Andrzej Deskur niechętnie dzieli się z fanami prywatnością - rzadko publikuje w mediach społecznościowych rodzinne kadry, nie udziela "szczerych" wywiadów o swoim życiu, nie chwali się piękną, młodszą o prawie dwie dekady żoną.
Tomiła Łojewska - doktorantka w Instytucie Chemii Polskiej Akademii Nauk - pojawiła się w życiu Andrzeja, gdy był jeszcze mężem aktorki i scenarzystki Beaty Deskur (z domu Nowak), znanej z ról w "Pierwszej miłości", "Klanie" i "Na Wspólnej".
Z nową ukochaną odtwórca roli Adama Mątwy w kultowej "Fali zbrodni" przez siedem lat żył na kocią łapę. W końcu stanęli obok siebie na ślubnym kobiercu, a honorowym gościem na uroczystości była ich półtoraroczna już wtedy córka Hania...
Jeszcze zanim Andrzej Deskur poznał Tomiłę, nad jego związkiem z Beatą zaczęły zbierać się czarne chmury. Wciąż byli ze sobą, ale tylko ze względu na córki i... kredyt we frankach szwajcarskich, który zaciągnęli na zakup mieszkania.
Aktorskie małżeństwo przez kilka lat próbowało ustalić warunki rozwodu. Andrzej w końcu, by móc założyć nową z rodzinę z młodziutką chemiczką, zgodził się zostawić mieszkanie Beacie i zobowiązał się razem z nią spłacać kredyt. W wakacje 2016 roku ich trwająca od czasu studiów wspólna droga przez życie oficjalnie dobiegła końca.
Natychmiast po uzyskaniu rozwodu Andrzej Deskur oświadczył się Tomile. Ich córka miała już pół roku, chcieli jak najszybciej zalegalizować swój związek. Ich marzenie spełniło się 1 lipca 2017 roku. Dziewięć miesięcy później powitali na świecie syna Tomasza.
"Jak mi czasem źle, to patrzę sobie na moje piękne dzieci i wszystko się rozjaśnia" - napisał aktor pod jednym z nielicznych zdjęć z pociechami, jakie opublikował w mediach społecznościowych.
Andrzej Deskur bardzo żałuje, że nie mógł przysiąc Tomile dozgonnej miłości przed ołtarzem. Wziął przecież wcześniej ślub kościelny z Beatą.
Aktor pochodzi z bardzo religijnej rodziny - jest bratankiem kardynała Andrzeja Marii Deskura, który w 1978 roku brał udział w historycznym konklawe zakończonym wyborem Karola Wojtyły na papieża. Wuj, na cześć którego dostał imię, przyjaźnił się ze św. Janem Pawłem II.
Mało kto pamięta, że przed laty Andrzej miał szansę zrobić karierę we Francji. Przez kilka miesięcy co wieczór grał na scenie Théâtre National de la Colline w spektaklu "Wenus w futrze", dostał propozycję osiedlenia się w Paryżu na stałe, ale odmówił.
"Wywożąc córki z Polski, zrobiłbym im krzywdę. Musiałyby przerwać naukę, a żona zrezygnować z dotychczasowej pracy. Po pół roku wróciłem do kraju" - opowiadał w wywiadzie dla "Twojego Imperium".
W Polsce czekały na niego role w "Majce" i "Na Wspólnej" oraz oferty występów w kilku stołecznych teatrach.
Kilka lat wcześniej razem z Beatą podjęli decyzję o przeprowadzce z ukochanego Krakowa do Warszawy. To wtedy coś zaczęło się między nimi psuć, ale wówczas jeszcze walczyli o swój związek. Okazało się, że jednak nie uda się im go uratować. Andrzej po prostu stracił głowę dla Tomiły i zdecydował, że to z nią spędzi resztę życia.
Dziś Andrzej Deskur mówi, że jest szczęśliwy, bo ma u boku kobietę, która go rozumie i z którą - choć jest sporo od niego młodsza - może porozmawiać na każdy temat.
"Ty mnie zbierasz i z powrotem sklejasz" - wyznał Tomile w sieci.