Kinga Rusin od lat żyje w podróży
Kinga Rusin od dawna nie prowadzi już życia kojarzonego z codzienną obecnością w telewizyjnym studiu. Zamiast tego wraz z partnerem Markiem Kujawą dużo podróżuje, pracuje zdalnie i regularnie pokazuje obserwatorom miejsca, w których aktualnie przebywa.
Na jej profilu nie brakuje zdjęć z odległych zakątków świata. Są piękne widoki, natura, egzotyczne miejsca i relacje z kolejnych wypraw. Dla jednych to inspiracja, dla innych powód do pytań. Wśród nich od czasu do czasu pojawia się jedno, bardzo konkretne: skąd biorą się pieniądze na taki tryb życia?
Teraz Kinga Rusin postanowiła odpowiedzieć wprost.
Kinga Rusin odpowiada na pytania o pieniądze
Dziennikarka opublikowała wpis z Malezji, w którym odniosła się do komentarzy internautów. Jak przyznała, pytanie o finansowanie podróży powtarza się co jakiś czas, często z wyczuwalną złośliwością.
"'A te pieniądze na podróże to z czego?' - to jest pytanie spod ostatniego postu, w którym zapowiedziałam naszą kolejną wyprawę. Ponieważ czasami pytanie się powtarza, odpowiadam" - napisała.
Rusin zaznaczyła, że nie otrzymała pieniędzy w spadku ani od byłego męża. Dodała też, że nie pochodzą one z publicznej telewizji ani z nieetycznych współprac reklamowych.
"Nie ukradłam, nie dostałam w spadku, nie dostałam od byłego męża" - wyliczyła we wpisie.
"Prowadzimy z Markiem własną firmę"
Kinga Rusin wyjaśniła, że razem z Markiem Kujawą prowadzi własną firmę. To właśnie działalność zawodowa ma pozwalać im na podróżowanie przez dużą część roku.
"Prowadzimy z Markiem własną firmę. Nie stoi za nami żaden koncern, ukryty producent, ani pieniądze z funduszu" - przekazała.
Dziennikarka podkreśliła, że zarobione pieniądze wydają tak, jak chcą. W ich przypadku oznacza to podróże, ale nie wyłącznie odpoczynek. Rusin zaznaczyła, że w trasie jednocześnie pracują, co jej zdaniem jest dużym wyzwaniem.
To ważne dopowiedzenie, bo zdjęcia z podróży często pokazują tylko przyjemniejszą część takiego życia. Nie widać na nich rozmów biznesowych, dokumentów, spotkań i codziennych obowiązków.
Michał Piróg zdradził, jak wygląda jej codzienność
O tym, że życie Kingi Rusin w podróży nie sprowadza się wyłącznie do wakacji, mówił też niedawno Michał Piróg. W rozmowie z "Faktem" podkreślił, że jej wyjazdy mają również zawodowy charakter.
"Ta firma powoduje, że te podróże też są poniekąd wyjazdami pracowymi" - tłumaczył.
Piróg zwrócił uwagę, że obserwatorzy widzą głównie piękne kadry, bo trudno oczekiwać, by ktoś publikował zdjęcia z podpisywania umów czy załatwiania formalności.
Jak mówił, Rusin i Kujawa są w podróży, ale jednocześnie cały czas pracują. To mniej pocztówkowa część tej historii, choć właśnie ona ma tłumaczyć, dlaczego dziennikarka może pozwolić sobie na taki styl życia.







