Jeremy Clarkson to jeden z najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich dziennikarzy telewizyjnych i publicystów. Przez wiele lat, wraz z Jamesem Mayem i Richardem Hammondem, prowadził kultowy program motoryzacyjny "Top Gear" oraz teleturniej "Who Wants To Be a Millionaire?". W ostatnich latach związał się z platformą Prime Video, gdzie współtworzył "The Grand Tour", a także otrzymał szansę na realizację własnego formatu - "Farmy Clarksona".
O swojej diagnozie Jeremy Clarkson poinformował w finałowych odcinkach 5. sezonu "Farmy Clarksona". Wiadomość przekazał swoim współpracownikom - "radosnemu" Charliemu oraz Kalebowi Cooperowi - w bardzo typowy dla siebie, bezpośredni sposób.
Od diagnozy minęło już sporo czasu, jak więc obecnie wygląda stan uwielbianego prezentera?
Jeremy Clarkson: Diagnoza go nie złamała
Były prezenter "Top Gear" przeszedł operację serca jeszcze w pierwszym sezonie serialu Amazon Prime Video, natomiast sezon 5. zakończył się szokującą diagnozą nowotworu. Stało się to w maju 2025 roku. Rok później Clarkson zdradził, że po poddaniu się leczeniu ultrasonograficznemu jego choroba jest w remisji.
Clarkson nie wdawał się w szczegóły, dlaczego część leczenia nie poszła zgodnie z planem, jednak w wywiadzie dla "The Sunday Times" przyznał, że było to "przerażające" i stwierdził:
"To wszystko moja wina. To było naprawdę spektakularne i bolesne".
Dwa miesiące temu Clarkson wykonał badanie prostaty, które nie wykazało żadnych oznak raka - prezenter oficjalnie znajduje się w remisji. Musi jednak regularnie poddawać się badaniom krwi, aby monitorować swój stan zdrowia.
Tym samym postanowił zaapelować do swoich widzów, by dbali o siebie i regularnie się badali:
"Jeśli jest choć jedna osoba na świecie, która ogląda 'Farmę Clarksona' i pomyśli: 'Wiecie co, muszę się zbadać', wykryje chorobę wcześnie, zostanie wyleczona i będzie mogła prowadzić normalne życie - to warto było być nudziarzem".










