Helena Englert, która już we wrześniu zadebiutuje na parkiecie "Tańca z Gwiazdami", nie mówi w wywiadach o swoim życiu prywatnym. Pytana o swoje relacje z mężczyznami, często odpowiada jednym słowem: "Pomidor".
Aktorka i wokalistka nie kryje, że chciałaby kiedyś poczuć motyle w brzuchu, ale na razie jest singielką i dobrze się czuje w tej roli.
"Jestem jedynaczką i tak się wychowywałam. Dla mnie więc bycie ze sobą jest bardzo naturalnym i organicznym stanem. Nie wyobrażam sobie być w związku, by uniknąć samotności" - stwierdziła w rozmowie z "K MAG".
Nie dorosła jeszcze do poważnego związku?
Kilka lat temu Helena zarejestrowała się w popularnym serwisie randkowym, ale już pierwsza wiadomość, jaką dostała, sprawiła, że zamknęła swój profil.
"Napisał do mnie chłopak: Hej, to ty grałaś Angelę w 'Barwach szczęścia'?. I usunęłam Tindera. Prawda jest taka, że chciałabym się zakochać tak: stoję w kawiarni, z rąk wypada mi książka, ktoś ją podnosi, patrzymy sobie głęboko w oczy i wszystko staje się jasne" - opowiadała w wywiadzie dla "K MAG".
26-letnia Helena Englert uważa, że nie dorosła jeszcze do poważnego związku, a tylko taki ją interesuje. Poważny nie znaczy jednak dla niej to samo, co "na zawsze".
"Czy wierzę w miłość romantyczną na całe życie? Chyba nie..." - powiedziała "Twojemu Stylowi", dodając, że po latach związku miłość zmienia się w przywiązanie.
"W wieku 40, 50 czy 60 lat wolałabym zakochać się jeszcze raz" - stwierdziła.
Najważniejsze, żeby było jej dobrze
Hela, bo pod takim pseudonimem aktorka robi karierę muzyczną, nie wyklucza, że w przyszłości będzie chciała założyć rodzinę. Na razie jednak nie widzi się w roli żony.
W kwestionariuszu "Show" napisała, że małżeństwo nie jest jej priorytetem, a szczęśliwa jest wtedy, gdy nikt jej nie przeszkadza.
"W związku czy solo - ważne, żeby było dobrze" - twierdzi.
Związek partnerski czy małżeństwo to dla Heleny Englert rodzaj "współlokatorstwa".
"Dla mnie istotne jest, aby być z kimś, kto ma własne pasje, ambicje, przyjaciół. Nie musimy zawsze i wszędzie być razem. Ja to widzę jako bardzo udane współlokatorstwo" - powiedziała na łamach "K MAG".
Gwiazda "rodzinki.pl" od wymarzonego partnera oczekuje poczucia humoru i poczucia bezpieczeństwa, ale też dobrych intencji.
"Kiedy rozpoczynam relację, zawsze zastanawiam się, czy ktoś ma wobec mnie dobre intencje. Bardzo nie chciałabym zostać wykorzystana ani skrzywdzona, wiele kobiet i dziewczyn się tego boi" - wyznała w cytowanym już wywiadzie.










