Jej mama jest w Polsce wielką gwiazdą. Wszyscy ją do niej porównują

Zofia Świątkiewicz - młoda aktorka znana m.in. z seriali Polsatu "Przyjaciółki" i "Teściowie" - zawsze z wielkim szacunkiem mówi w wywiadach o mamie, Joannie Kurowskiej. "Gdyby nie ona, moje życie nie byłoby takie super, jak jest" - twierdzi. Miała 13 lat, gdy straciła ojca. Mama musiała go jej zastąpić. "Dała radę" - zapewnia 25-latka.

Zofia Świątkiewicz nie ma przed mamą żadnych tajemnic, traktuje ją jak najlepszą przyjaciółkę, czasem nawet zwraca się do niej po imieniu.

"Rozumiemy się bez słów. Jeśli się kłócimy, trwa to dosłownie kilka sekund" - opowiadała w programie "Jacy rodzice, takie dzieci".

Joanna Kurowska potwierdza, że córka wie, jak ją "rozbroić".

"Nigdy nie rozstajemy się w gniewie, nie ma cichych dni. Lepiej wszystko od razu przegadać, zamiast się na siebie obrażać" - stwierdziła w wywiadzie dla "Vivy!".

Kiedy straciła ojca, jej świat nagle się zatrzymał

W domu, w którym wychowała się Zofia, nie było tematów tabu.

Reklama

Po tragicznej śmierci męża Joanna Kurowska szczerze rozmawiała z córką o żałobie. Razem ją przeżywały.

"Wciąż przeżywamy. To nawet nie jest żałoba po konkretnej osobie, ale po tej relacji, która mogłaby być" - wyznała młoda aktorka w rozmowie z gospodynią cyklu "Jacy rodzice, takie dzieci".

Zofia dobrze pamięta ojca - dziennikarza Grzegorza Świątkiewicza.

"Byliśmy nierozłączni. Kiedy odszedł, mój świat się zatrzymał. Zawsze będę miała z tyłu głowy to, kto mnie odprowadzi do ołtarza. Bardzo przykre jest życie ze świadomością, że tam, gdzie powinien być tata, jest pusto" - zwierzyła się Aleksandrze Czajkowskiej.

Tata zaraził ją miłością do fotografii. Z każdego spaceru i każdej podróży wracali z setkami zdjęć.

"Był dla Zosi fantastycznym ojcem. Chciał mi pomagać we wszystkim: przy przewijaniu, karmieniu, kąpaniu. Ale byłam dziesięć razy szybsza, więc odpuściłam mu. Wspierał mnie za to w innych zajęciach i zarabiał na dom" - wspominała Joanna Kurowska w książce "Każdy dzień jest cudem".

Zdarza się, że prosi mamę o zawodowe rady

Jeśli rodzice mieli do Zofii pretensje, to tylko o bałagan, jaki zostawiała po sobie w kuchni.

"Gotowała od najmłodszych lat, a kuchnia po każdym jej gotowaniu nadawała się do remontu. Naleśniki wisiały na suficie i wkomponowywały się na stałe w ramy obrazów wiszących na ścianach" - opowiadała Joanna Kurowska w wywiadzie-rzece.

Zofia potrafiła jednym uśmiechem sprawić, że mama przestawała się na nią gniewać.

"Ona jest mądrą dziewczyną i to jest dla mnie wartość, a nie żeby miała porządek w pokoju. Ważne są ramy, w których dziecko czuje się bezpiecznie. A z czasem Zosia nauczyła się pięknie sprzątać" - stwierdziła na kartach swojej książki.

Zofia Świątkiewicz jest bardzo wdzięczna mamie za to, że pozwalała jej marzyć i nigdy nie podcinała jej skrzydeł. Kiedy zdecydowała się iść w jej ślady, Joanna wspierała ją i wcale nie zniechęcała do aktorstwa.

"Robi mi się ciepło na sercu, gdy Zosia prosi mnie o zawodowe rady. To oznacza, że ma do mnie zaufanie. Czasem jej coś sugeruję, ale nie chciałabym, żeby mnie kopiowała, tylko żeby była sobą" - mówi odtwórczyni roli Lutki Bąk w "Klanie".

Joanna Kurowska żartuje, że jest matką-kwoką. Wie, że Zofia kiedyś w końcu wyfrunie z rodzinnego gniazda i pójdzie na swoje, ale wie też, że da sobie radę. Dobrze przygotowała ją do samodzielnego życia.

Matka i córka są jak ogień i woda

Zofia Świątkiewicz, gdy ktoś pyta ją, czy jest podobna do mamy z charakteru, twierdzi, że są wręcz jak ogień i woda.

"Mamy zupełnie inne temperamenty. Jesteśmy kompletnie różne, a wszyscy ciągle nas porównują. Nie mogę 'odlepić się' medialnie od niej. Pewnie jeszcze długo będę miała na imię 'córka', a na nazwisko 'Kurowskiej'" - żartowała w programie "Demakijaż".

Aktorka zdaje sobie sprawę, że Dżo, jak mówi o mamie, wiele poświęciła, by ona mogła robić to, co kocha.

"Mam wspaniałe życie, za co muszę jej podziękować, bo gdyby nie ona, to nie byłoby takie super" - stwierdziła w rozmowie z Krzysztofem Ibiszem.

"Jestem jej wdzięczna, że dała radę, gdy zabrakło taty" - dodała.

Źródło: AIM
Dowiedz się więcej na temat: Joanna Kurowska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL