Ikona TVP, która stworzyła Katarzynę Dowbor. Dziś żyje z dala od telewizji
Była uosobieniem klasy, ciepła i profesjonalizmu. Edyta Wojtczak, legenda szklanego ekranu, świętuje wyjątkowy jubileusz. Choć jej życie zawodowe było pasmem sukcesów, prywatnie musiała zmierzyć się z bolesnym odejściem męża i samotnością.
Halina Edyta Wojtczak- Szymańska to urodzona w 1936 roku polska spikerka telewizyjna aktorka, której jeden z romansów rozpalał wyobraźnię widzów. Kobieta obchodzi właśnie 90. urodziny - a jej życiowy dorobek, to naprawdę inspirująca historia!
Edyta Wojtczak prawdopodobnie nigdy nie pojawiłaby się na wizji gdyby nie jej były chłopak. To właśnie on zgłosił ją do konkursu "Piękne dziewczyny na ekrany" tygodnika "Przekrój". 21-latka spodobała się jury i została zaproszona na przesłuchanie. Związek się rozpadł, ale wdzięczność pozostała. Tak rozpoczęła się przygoda z telewizją.
W 1959 została spikerką Telewizji Polskiej, do której trafiła na zaproszenie Ireny Dziedzic. Legendarna prezenterka przez wiele lat "matkowała" ślicznej i sympatycznej dziewczynie, robiąc z niej w końcu wielką gwiazdę szklanego ekranu. Od pierwszych dni przed kamerą cieszyła się ogromną sympatią widzów.
"Zawsze sympatyczna, miła, delikatna i bardzo ciepła" - tak wspominał ją z tamtych czasów reżyser Jerzy Gruza.
Gdy Edyta Wojtczak nabrała wiatru w żagle i zdobyła niezbędne doświadczenie, sama została mentorką. Kierowała rozwojem kariery Katarzyny Dowbor, bo chciała, by została jej następczynią. Pomysł raczej nie przypadł innym do gustu, choć sama następczyni była wdzięczna za lekcje, jakie otrzymała.
"Zobaczyłam ją w ‘Studiu Lato’ i od razu pomyślałam sobie, że takiej dziewczyny nie było jeszcze w telewizji. Postanowiłam, że pomogę jej zawodowo. Lekcje z nią stanowiły wyjątek, bo nigdy nikogo wcześniej czy później nie uczyłam. Była moim pomysłem - od początku do końca. To ja wymyśliłam, że będzie spikerką" - napisała Edyta Wojtczak w swej książce "Ze spikerskiej dziupli".
Edyta Wojtczak ma także na koncie kilka ról kinowych. Na dużym ekranie zadebiutowała już w 1960 roku w komedii "Szczęściarz Antoni", wcielając się w żonę granego przez Leona Niemczyka mecenasa. W kolejnych filmach pojawiała się już gościnnie jako spikerka telewizyjna. W tej roli oglądaliśmy ją w młodzieżowej produkcji "Wielka, większa i największa", serialu "Siedem życzeń" czy psychologicznym filmie "Bez grzechu".
Niestety w 1996 roku pożegnała się z telewizją i to nie z własnej woli - przyczyną miał być występ w reklamie, co według ówczesnych władz było poważnym wykroczeniem.
Wielu łączyło ją ze Stanisław Mikulskim - para była nierozłączna, a to początkowo było celowym zabiegiem TVP. Spikerka miała towarzyszyć odtwórcy roli Klossa podczas jego tournée po kraju i zapowiadać jego występy na bardzo wtedy popularnych koncertach zwanych "Wieczorami autorskimi z gwiazdą". Edyta i Stanisław bardzo się lubili, a że wspólna praca była dla nich przyjemnością.
W tamtych czasach nie było jeszcze mediów plotkarskich, więc o życiu prywatnym gwiazd jedynie... szeptano. O tym jednak, że Edyta Wojtczak i Stanisław Mikulski mają romans, mówili niemal wszyscy. Niewielu ich fanów wiedziało, że - choć prywatnie bardzo się lubili - pozostawali jedynie kolegami z pracy. Mimo to plotki o ich miłości długo żyły, a duet nie potwierdzał i nie zaprzeczał pogłoskom o łączących ich uczuciu.
Pod koniec lat 60. spikerka poznała operatora filmowego Michała Szymańskiego. Pracował przy setkach spektakli Teatru Telewizji, prezentowanych wówczas na antenie na żywo.
Parę szybko połączyło uczucie, które zdziwiło niektórych znajomych operatora. Szymański znany był ze słabości do kobiet. Edytę Wojtczak jako jedyną traktował poważnie. O ich ślubie w 1969 roku informowała nawet Polska Kronika Filmowa.
Niestety ich związek był podkopywany przez nałóg mężczyzny, alkohol przejmował władzę nad jego życiem. Ostatecznie małżeństwo rozpadło się przed rozpoczęciem stanu wojennego. Mężczyzna wyjechał z kraju, zostawił żonę bez słowa i zmarł poza granicami kraju. Edyta Wojtczak jednak nie powiedziała o nim ani jednego złego słowa.
Obecnie Edyta Wojtczak prowadzi życie z daleka od show-biznesu: mieszka samotnie w skromnej kawalerce. Nie jest z nikim związana i nie ma dzieci. Niestety, stan jej zdrowia pogarsza się, a od jakiegoś czasu ma problemy z wyjściem z mieszkania.
"Niestety muszę pozostać w domu, bo zdrowie nie pozwala mi wyjść na zewnątrz. Siedzę w mieszkaniu. Rzadko oglądam telewizję. Wolę coś poczytać. Generalnie żyję po swojemu i nie chcę się udzielać publicznie" - powiedziała w rozmowie ze “Złotą sceną".