Gwiazdor polskiego serialu wybrał inną ścieżkę kariery. Czym się zajmuje?

Półtorej dekady temu Adrian Żuchewicz był jednym z najpopularniejszych nastolatków w Polsce. Przez siedem lat grał Łukasza w "M jak miłość", występował też na scenie stołecznego Teatru Powszechnego, ale aktorstwo traktował jak przygodę. - To nie jest stabilny zawód - mówił. Po maturze zdecydował się zdawać do Akademii Teatralnej, ale nie został przyjęty. Postawił na politologię i dziennikarstwo.

Adrian Żuchewicz miał 15 lat, gdy dołączył do obsady "M jak miłość". Do roli Łukasza, w którego wcześniej wcielał się Franciszek Przybylski, twórcom serialu poleciła go dyrektorka jego gimnazjum.

"Pani dyrektor widziała mnie w Teatrze Powszechnym w sztuce 'Mały Bies'. Kilka miesięcy później zadzwonił do niej ktoś z produkcji 'M jak miłość' z zapytaniem, czy w szkole jest może jakiś chłopak, który nadawałby się do serialu. Opowiedziała o mnie" - wspominał w wywiadzie dla portalu "Life and More".

Adrian poszedł na zdjęcia próbne. Okazało się, że świetnie pasuje do roli Łukasza.

Reklama

Chciał studiować aktorstwo, ale w Akademii Teatralnej zabrakło dla niego miejsca

Nastoletni aktor w mig podbił serca fanów "Emki". Adrian nie krył, że myśli o tym, by w przyszłości zostać zawodowym aktorem.

"Aktorstwo to na razie moje hobby, ale nie wykluczam, że stanie się zawodem" - powiedział "Tele Tygodniowi" kilka miesięcy przed maturą.

Po ukończeniu liceum Adrian postanowił walczyć o indeks stołecznej Akademii Teatralnej. Niestety, nie udało mu się przekonać do siebie członków komisji egzaminującej kandydatów na aktorów.

"Dziś wiem, że nie ma sensu iść do szkoły teatralnej od razu po maturze, bo wtedy często człowiek się ogranicza" - stwierdził w wywiadzie, dodając, że wiele osób radziło mu, by najpierw zdobył jakiś solidny zawód, a dopiero później "bawił się w aktora".

Adrian Żuchewicz zdecydował się na studiowanie politologii na warszawskim Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, a po zaliczeniu pierwszego roku dostał się dodatkowo na Uniwersytet Warszawski na Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych.

"Przez kilka lat jeździłem z jednej uczelni na drugą. Na pewno było warto" - wyznał w wywiadzie dla portalu "Life and More", dodając, że zrezygnował z aktorstwa, ale być może kiedyś jeszcze do niego wróci.

Praca w mediach pochłonęła go bez reszty

Czas pokazał, że kariera aktorska nie była Adrianowi pisana. Po tym, jak w 2014 roku odszedł z "M jak miłość", nie zagrał już żadnej roli. Przyjął za to posadę stażysty w TVN24, a w 2020 roku dołączył do Polsat News.

Praca w mediach pochłonęła Żuchewicza bez reszty i stała się jego wielką pasją. 

W wolnym czasie Adrian poznaje świat.

"Odkąd pamiętam, marzyłem, by jak najwięcej podróżować. Nic tak nie kształtuje człowieka jak podróże. Mój nieżyjący już pradziadek miał takie swoje powiedzenie, z którym jak najbardziej się utożsamiam: podróże są jak czytanie książki, a przebywanie w jednym miejscu jest jak czytanie w kółko tej samej strony. Stąd to moje zamiłowanie do ciągłego poznawania, odkrywania" - opowiadał na łamach "Life and More".

Dziś 33-letni Adrian Żuchewicz, pytany, czy myśli o powrocie na plan filmowy, do studia dubbingowego czy na scenę, twierdzi, że gdyby dostał ciekawą propozycję, z pewnością by ją rozważył.

Źródło: AIM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL