Kaja Paschalska wypoczywa w egzotycznym otoczeniu, a przy okazji podzieliła się z obserwatorami bardzo osobistą refleksją. Aktorka przyznała, że przez lata zmagała się z kompleksem brzucha, który - jak sama napisała - wyniosła jeszcze z dzieciństwa.
- Wychowana na księżniczkach Disneya przez całe życie miałam kompleks "grubego" brzucha. I owszem jest sztosem rano, w określonej fazie cyklu dodam. A kiedy indziej bywa miękki albo ma focha i puchnie i takim też uczę się go kochać - wyznała.
Kaja Paschalska wyjawiła, ile dziś waży
Największe poruszenie wywołał jednak fragment wpisu, w którym serialowa Ola Lubicz otwarcie porównała swoją obecną sylwetkę z tą sprzed lat. Aktorka zdradziła, że dziś waży o 10 kilogramów więcej niż kiedyś, ale nie zamierza wracać do dawnych wyrzeczeń.
- Jak ważyłam 50 kg, skubałam tylko wszystko, jak motylek, zapierdzielałam z cardio i nie miałam grama mięśnia. Brzuch był płaski jak deska. Zawsze. Nie tylko po obudzeniu. Teraz ważę 10 kg więcej i nie wyobrażam sobie życia na deficycie kalorycznym - napisała.
Kaja Paschalska podkreśliła również, że nie chce rezygnować z ulubionych potraw ani odmawiać sobie ciepłego posiłku nawet po późnym powrocie z pracy.
- Nie wyobrażam sobie życia na deficycie kalorycznym. Czy odmawiania sobie ulubionego jedzenia. Albo ciepłego posiłku o 24:00 na stacji benzynowej po czterogodzinnym zapierdzielu na scenie. Więc kaloryfer chyba nie dla mnie - stwierdziła z charakterystycznym dla siebie dystansem.
Regularnie trenuje i dba o siebie, ale bez obsesji
Aktorka zaznaczyła, że nadal prowadzi aktywny tryb życia. Ćwiczy siłowo i aerobowo co drugi dzień, a kiedy tylko może - nawet codziennie. Nie jada mięsa i stara się wybierać proste, zdrowe, nieprzetworzone produkty, choć przyznaje, że nie zawsze jest to możliwe.
Najważniejsze jest jednak to, że dziś patrzy na swoje ciało zupełnie inaczej niż przed laty.
- Ale luz. Świetnie mi z moim ciałem. Dbamy o siebie nawzajem - podsumowała.
Szczere wyznanie Kai Paschalskiej błyskawicznie zwróciło uwagę internautów. Fani nie skupili się jednak na liczbach na wadze, lecz na jej podejściu do własnego ciała. Wszystko wskazuje na to, że właśnie ten fragment wpisu wywoła największą dyskusję wśród obserwatorów gwiazdy "Klanu".








