Gwiazda kultowego serialu po latach wróciła do Polski. Jak dziś wygląda jej życie?

Katarzyna Chrzanowska - gwiazda niezapomnianego serialowego hitu Polsatu "Adam i Ewa" - przez wiele lat mieszkała w Andaluzji, ale jakiś czas temu sprzedała dom i wróciła do Polski, by zająć się rodzicami. Nie jest tajemnicą, że aktorka jeszcze niedawno walczyła z chorobą nowotworową. Wygrała tę walkę i dziś, jak mówi, znów może rozkoszować się życiem w swym siedlisku na Mazurach.

Katarzyna Chrzanowska, którą ostatnio mieliśmy okazję oglądać jako Zofię Markiewicz w "Na dobre i na złe", przez prawie dekadę nie pojawiała się na ekranie. Twierdzi, że musiała uporządkować życie swoje i swoich córek po tym, jak w 2002 roku jej mąż Piotr Niemkiewicz utonął w czasie nurkowania podczas rodzinnych wakacji na Krecie.

"Po śmierci Piotra miałam wiele różnych problemów, ale wybrnęłam z nich. Wiem, że mąż jest moim aniołem" - zwierzyła się serwisowi "Alateia".

Aktorka nie kryje, że udało się jej znaleźć spokój w Andaluzji, gdzie zamieszkała z córkami. Jakiś czas temu musiała jednak sprzedać dom i wrócić do Polski.

Reklama

"Trudno byłoby mi cieszyć się Andaluzją, wiedząc, że rodzice są tutaj sami" - powiedziała w najnowszym wywiadzie.

Najpierw straciła męża, zaraz potem serialowego partnera

Aktorka po powrocie do kraju zamieszkała w rodzinnym siedlisku na Mazurach.

"Mam tu święty spokój... Kiedy przychodzi czas snu, łóżko staje się cudowną przystanią, otulam się w ulubioną pościel i moje mopsy tylko na to czekają, żeby się przyłączyć" - opowiadała dziennikarce "Świata i Ludzi".

Katarzyna Chrzanowska czasami żałuje, że sprzedała swój dom w Hiszpanii.

"Tęsknię za ukochanym ogrodem i tym obłędnym widokiem, jaki miałam" - wyznała w cytowanej wyżej rozmowie, dodając, że do Andaluzji już raczej nie wróci.

"Moja Andaluzja już nie jest taka sama" - twierdzi.

Gwiazda kultowej produkcji Polsatu "Adam i Ewa" często myśli o swym serialowym partnerze - nieżyjącym już od 23 lat Waldemarze Goszczu. Dobrze pamięta moment, kiedy dowiedziała się, że zginął w wypadku.

"Robiłam zakupy na kolację dla przyjaciół. Zadzwonił telefon z telewizji... Poproszono mnie od razu o powiedzenie na żywo, co czuję. Byłam w totalnym szoku. Sześć miesięcy wcześniej straciłam przecież męża, teraz partnera serialowego" - wspominała w najnowszym wywiadzie.

Wciąż czuje się młodo i ma głowę pełną marzeń

Nie jest tajemnicą, że Katarzyna Chrzanowska ma za sobą wygraną walkę z nowotworem, cudem uniknęła też najgorszego z powodu wirusa, który kilka lat temu rozpanoszył się po całym świecie. Aktorka przez parę tygodni była w śpiączce, w którą hiszpańscy lekarze wprowadzili ją, gdy przechodziła ostre obustronne zapalenie płuc.

"Mam świadomość, że niewiele brakowało, a mogłoby mnie nie być. Jestem wdzięczna wielu ludziom, którzy pomogli mi dostać to moje drugie życie" - stwierdziła niedawno na łamach "Na żywo".

Katarzyna, pytana, co teraz jest dla niej najważniejsze, wyznaje, że świadome życie.

"Staram się być... użyteczna, nieprzeterminowana" - powiedziała "Światu i Ludziom".

Gwiazda "Adama i Ewy" nie kryje, że - mimo iż już jakiś czas temu osiągnęła wiek emerytalny - wciąż czuje się młodo i ma głowę pełną marzeń, którymi jednak nie chce się z nikim dzielić.

"Marzenia to intymna sprawa. Moje są trochę na wyrost, ale mam nadzieję, że się spełnią" - mówi.

Na razie spełniło się jedno z pragnień aktorki: niedawno wróciła po prawie dziesięciu latach przerwy przed kamerę, by zagrać gościnne epizody w "Na dobre i na złe" oraz w "Ojcu Mateuszu".

"Z aktorstwa niestety się nie wyrasta. Chciałabym jeszcze znów stanąć na scenie" - napisała.

Źródło: AIM
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Chrzanowska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL