Dominika Ostałowska przez 25 lat była jedną z najważniejszych postaci serialu "M jak miłość", pojawiając się na ekranie od samego początku.
Decyzja o zakończeniu tej przygody była dla wielu widzów dużym zaskoczeniem. Sama aktorka podkreśliła, że był to czas pełen emocji i doświadczeń, choć - jak przyznała - "bywało czasem bardzo ciężko", ale nie brakowało też "pięknych chwil, radości i satysfakcji".
Dziś aktorka realizuje się na innych polach - chętnie występuje w teatrze, który daje jej szansę na zaprezentowanie się w całkowicie nowej odsłonie. Jednak to nie jedyna istotna zmiana w jej życiu.
Dominika Ostałowska: co za przemiana!
Aktorka może pochwalić się także znaczącymi zmianami w swoim wyglądzie. Postanowiła zadbać o samopoczucie, co naturalnie przełożyło się również na troskę o sylwetkę.
W ostatnich miesiącach aktorka straciła sporo na wadze. W wywiadach wyznała, co pomogło jej zrzucić dziesięć kilogramów. Na pewnym etapie życia Ostałowska zaczęła zmagać się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Lekarze diagnozowali m.in. chorobę odkleszczową oraz schorzenia autoimmunologiczne. Walka o figurę i zdrowie zaczęła się od wyeliminowania z diety węglowodanów.
"Dużo było dla mnie niewiadomych. Wtedy był utrudniony dostęp do lekarzy, więc zaczęłam na własną rękę próbować się dowiedzieć, jak sobie pomóc, i stwierdziłam, że to mi bardzo pomaga. I też dużo suplementacji, która wzmacnia organizm, do teraz, cały czas" - opowiedziała w wywiadzie dla "Świata Gwiazd", ujawniając przy okazji, że schudła dziesięć kilogramów.
Aktorka nie chce jednak wdawać się w szczegóły swojego jadłospisu ani stawiać się w roli autorytetu, ponieważ doskonale zdaje sobie sprawę z ryzyka.
"Generalnie ja nie jestem dietetykiem, nie chcę nikomu niczego polecać, bo coś, co zadziałało na mnie, niekoniecznie musi zadziałać na kogoś i nie chcę też, żeby ktoś sobie jakąś krzywdę zrobił" - zaznaczyła.










