Joanna Drozda poznała Piotra Polaka podczas studiów na wydziale aktorskim krakowskiej szkoły teatralnej. Byli na jednym roku, lubili się, ale o tym, że mogliby zostać parą, nawet nie chciała słyszeć.
Piotr przez prawie całe studia adorował Joannę, która - jak po latach wyznała w wywiadzie - w ogóle nie widziała w nim kandydata na męża. Nigdy nie ujawniła, co takiego się stało, że w końcu mu uległa.
Nazywała go "najświetniejszym" mężem na świecie
Po dyplomie Joanna dostała angaż w Starym Teatrze w Krakowie. Piotr natomiast przyjął ofertę pracy od dyrektora kaliskiego Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego, ale po roku uznał, że Kalisz nie jest jednak miastem, w którym chciałby spędzić resztę życia.
Gdy w 2005 roku Piotr Polak wrócił do rodzinnego Krakowa i dołączył do zespołu Starego Teatru, niemal natychmiast oświadczył się Joannie, a ta nieoczekiwanie zgodziła się zostać jego żoną.
Pobrali się w 2008 roku, a zaraz potem zagrali parę w mazurskiej sadze "Nad rozlewiskiem".
Joanna i Piotr uchodzili za bardzo szczęśliwą i zgodną parę. W trzecią rocznicę ślubu aktorka napisała w mediach społecznościowych, że ma "najświetniejszego" męża na świecie, a miesiąc później poinformowała fanów, że spodziewa się dziecka.
Kaj przyszedł na świat w styczniu 2012 roku. Piotr Polak wprost oszalał na punkcie syna.
"Już jako nastolatek miałem dwa marzenia - być aktorem i być ojcem" - cytowała jego słowa "Viva!".
"Odkąd Kaj się urodził, jeszcze jak leżał na pleckach i nic nie potrafił zrobić, to ja z nim gadałem. I tłumaczyłem mu, na czym polega pieluszka. Była to dla mnie przede wszystkim straszna frajda, mieć takiego małego stwora, z którym można się dzielić różnymi fajnymi rzeczami" - wspominał aktor w wywiadzie dla Wyborczej.pl.
Nie chce być "nudną hetero"
O synu Piotr Polak opowiada w niemal każdym wywiadzie. O Joannie od pewnego czasu nie mówi zbyt wiele, a jeśli już, to nazywa ją "mamą Kaja".
Dopiero niedawno wyszło na jaw, że aktorska para jest w separacji. Ich drogi rozeszły się ponoć po słynnym wyznaniu Joanny Drozdy.
"Długo nie miałam potrzeby, żeby określać swoją orientację (…) czy nawet przynależność grupową. Jestem z takich czasów, kiedy uczono, że nie należy dać się zaszufladkować, trzeba przełamywać stereotypy" - powiedziała pod koniec 2022 roku w rozmowie z "Repliką", dodając, że w miłości płeć nie ma dla niej żadnego znaczenia.
"Ważniejsza jest ogólna ciekawość niż jakaś płeć czy konkretny typ. Nie chcę być nudną hetero" - stwierdziła.
Piotr nigdy nie zdradził, czy coming out Joanny był przyczyną ich rozstania. Dziś skupia się przede wszystkim na synu.
"Widzę też, że Kaj jest kopią mnie i robi nawet te same błędy, co ja, gdy byłem w jego wieku. I na początku próbowałem go przed tym ustrzec, ale zdałem sobie sprawę, że to nie ma sensu. Że on musi przecierpieć swoje. Że moje odcięcie od niego jest ważne" - opowiadał na łamach Wyborczej.pl.
Joanna Drozda do tej pory nie skomentowała swojego rozstania z Piotrem.












