Długo nie miał szczęścia w miłości. Z kim przed laty się umawiał?

Zanim Michał Żebrowski poślubił w czerwcu 2009 roku Aleksandrę Adamczyk, próbował układać sobie życie z reżyserką Moniką Pęcikiewicz, baletnicą Magdą Krawczykowską i aktorką Magdaleną Czerwińską. Niestety, żaden z młodzieńczych związków artysty nie przetrwał próby czasu. - Ożeniłem się w wieku 37 lat, kiedy już straciłem nadzieję, że to mi się w życiu przytrafi - mówi dziś odtwórca roli profesora Falkowicza z "Na dobre i na złe".

O Michale Żebrowskim mówiono kiedyś, że potrafi rozkochać w sobie każdą kobietę.

Po premierach "Pana Tadeusza" i "Ogniem i mieczem" 27-letni wtedy aktor okrzyknięty został idolem.

Cała Polska chciała wiedzieć, czy miejsce w jego sercu jest zajęte. On sam konsekwentnie unikał rozmów o życiu prywatnym. Mało kto wiedział, że zanim zrobiło się o nim głośno, miał już na koncie poważny związek ze znaną reżyserką.

Wierzyli, że spędzą ze sobą całe życie

Pierwszą kandydatką na żonę Michała była Monika Pęcikiewicz. Poznał ją zaraz po tym, jak w 1991 roku dostał się do warszawskiej szkoły teatralnej. Była jego koleżanką z roku.

Reklama

Polubili się od razu, szybko się ze sobą zaprzyjaźnili, a nim zdążyli się obejrzeć, byli już w sobie zakochani. Uchodzili za zgodną, bardzo szczęśliwą parę. Przyjaciele ze studiów wierzyli, że zatańczą na ich weselu i wszystko wskazywało na to, że tak właśnie się stanie.

Michał był pewny, że Monika to "ta jedyna". Gdy pewnego dnia powiedziała mu, że aktorstwo raczej nie jest jej przeznaczeniem i wolałaby zająć się reżyserią, wspierał ją i zapewniał, że doskonale sprawdzi się, stojąc po drugiej stronie kamery.

Po obronie dyplomu Pęcikiewicz zdecydowała się przyjąć propozycję jednego ze swoich mistrzów, Jerzego Jarockiego, i pojechała za nim do Wrocławia, gdzie miał wystawić "Wujaszka Wanię". Została asystentką legendarnego reżysera i na kilka lat związała się z wrocławskim Teatrem Polskim. Michał został w Warszawie i... szybko o niej zapomniał, w czym miała mu ponoć pomóc poznana na planie "Ogniem i mieczem" Izabella Scorupco.

Cała Polska plotkowała o ich romansie

O wzajemnym zauroczeniu Michała i Izabelli na przełomie XX i XXI wieku krążyły legendy.

Ci, którzy mieli okazję "podglądać" ich podczas pracy, zarzekali się - rozmawiając, oczywiście anonimowo, z tabloidami - że odtwórcy głównych ról w ekranizacji powieści Sienkiewicza - nie rozstają się nawet na chwilę i wykorzystują każdą okazję, by okazywać sobie czułość. On miał zachwycać się jej urodą, ona jego opiekuńczością i kulturą osobistą...

Gdy 8 lutego 1999 roku przyszli razem do Teatru Wielkiego na uroczystą premierę "Ogniem i mieczem", okrzyknięto ich najpiękniejszą parą polskiego show-biznesu. Nikt nie miał wątpliwości, że tych dwoje jest razem, zwłaszcza że Iza już od paru miesięcy nie była mężatką, a Michał niedawno rozstał się ze swoją dziewczyną.

Nie jest tajemnicą, że po zakończeniu zdjęć do filmu Jerzego Hoffmana Żebrowski zrobił sobie dwuletnią przerwę od grania i w tym czasie widziany był m.in. na Fidżi w towarzystwie... Izabelli Scorupco.

Michał nigdy nie zdradził, czy z Izą rzeczywiście łączyło go coś więcej niż sympatia.

"Dżentelmen nie mówi o tym, z kim był i z kim nie był" - stwierdził, gdy Kuba Wojewódzki wprost zapytał go o romans z piękną aktorką.

Ślub? Skończyło się na planach

Michał Żebrowski był już wielką gwiazdą, kiedy los postawił mu na drodze młodszą o sześć lat Magdalenę Czerwińską - świeżo upieczoną absolwentkę wydziału aktorskiego krakowskiej PWST. Zakochali się w sobie, ale oboje byli zbyt zajęci pracą, by myśleć o założeniu rodziny. Ich związek przetrwał zaledwie kilka miesięcy.

Michał grał wtedy Geralta z Rivii w "Wiedźminie". Pewnego dnia na planie zobaczył zjawiskowo piękną dziewczynę - baletnicę Magdalenę Krawczykowską, wschodzącą gwiazdę Teatru Wielkiego.

Okazało się, że przyszła do koleżanki. Żebrowski był nią tak bardzo zauroczony, że poprosił tę koleżankę o numer do Magdy. Jeszcze tego samego dnia zadzwonił i zaprosił ją na kawę.

Aktor i tancerka na początku umawiali się na randki w Krakowie. Przez dwa lata udawało się im utrzymać swój związek w tajemnicy.

Kiedy w końcu zdecydowali się ujawnić, że są parą, byli już zaręczeni.

Rok po debiucie na czerwonym dywanie Magda i Michał przyszli razem na premierę filmu "Pręgi", podczas której Żebrowski - na oczach wszystkich zebranych w kinie widzów - wręczył ukochanej ogromny bukiet róż.

Niedługo potem okazało się, że zamiast na ślub, zdecydowali się na rozstanie.

Nie wyobraża sobie życia bez ukochanej żony

Kobietę swojego życia Michał Żebrowski spotkał kilkanaście miesięcy po rozstaniu z Magdą.

Aleksandra Adamczyk była wtedy studentką psychologii i udzielała prywatnych lekcji języka angielskiego. Mama, która przyjaźniła się z siostrą Michała, poleciła jej usługi aktorowi szukającemu wtedy nauczycielki angielskiego. Poszedł na lekcję próbną i kompletnie stracił dla niej głowę.

"Spojrzałem na nią i zrozumiałem, że naprzeciw siedzi moja przyszła żona. Chwilę potem byliśmy już zaręczeni, niecały rok później zaś wzięliśmy ślub" - opowiadał po latach "Vivie!".

Michał i Aleksandra uchodzą za bardzo szczęśliwą parę. Razem wychowują trzech synów i córkę.

"Nie ma nic ważniejszego niż rodzina" - zadeklarował aktor w wywiadzie dla "Gali".

"Spotkałem Olę, kiedy już pogodziłem się z tym, że nie znajdę bratniej duszy. Byłem przekonany, że jestem skazany na samotność. Długo czekałem na kogoś, z kim chciałbym spędzić resztę życia. Ale... warto było czekać" - powiedział.  

Źródło: AIM
Dowiedz się więcej na temat: Michał Żebrowski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL