Agata Kulesza bardzo długo czekała, by poznać smak sukcesu. Zanim wygrała ósmą edycję "Tańca z gwiazdami", grała głównie epizody, ale - to jej słowa - kurczowo trzymała się wyuczonego zawodu.
"Nadal się trzymam. Teraz jesteśmy w symbiozie, ale były lata, gdy w moim odczuciu grałam za mało albo nie takie role, jak chciałam" - stwierdziła w wywiadzie dla "Twojego Stylu".
Agata Kulesza: dobrze wie, kiedy poczuła wiatr w żaglach
Agata skończyła szkołę teatralną z wyróżnieniem. Kiedy po dyplomie nie dostawała ról na miarę jej talentu, zastanawiała się często, że może nie jest tak zdolna, jak myśleli jej profesorowie.
"Czekałam na przełomowy moment, nie mając pewności, czy nadejdzie" - wspomina.
Miała 25 lat, gdy urodziła córkę Mariannę i, jak mówi, musiała jakoś ogarnąć zawodowe frustracje.
"Chciałam grać i mieć rodzinę" - potwierdziła po latach w rozmowie z "Twoim Stylem".
Propozycji udziału w "Tańcu z gwiazdami" Agata Kulesza wcale nie przyjęła bez wahania.
"Mogło się wydawać, że biorąc udział w telewizyjnym show, zostanę zamknięta w szufladzie: estrada, kicz, niepoważne aktorstwo. Tak się nie stało. Poczułam wiatr w żaglach" - twierdzi dziś.
Niedługo po tym, jak sięgnęła po Kryształową Kulę, została wręcz obsypana propozycjami ról. Zagrała w filmie Jana Komasy, stworzyła przejmującą kreację w "Róży" Wojciecha Smarzowskiego, dołączyła do obsady "Rodzinki.pl".
Dziś Agata Kulesza należy do grona największych gwiazd polskiego kina, telewizji i teatru. Ma na koncie cztery Orły, dwa razy nagrodzono jej kreację na Festiwalu Filmowym w Gdyni, film "Ida" z jej udziałem zdobył Oscara.
Agata Kulesza: chciałaby się ładnie zestarzeć
Aktorka wspomina swój udział w "Tańcu z gwiazdami" jako wspaniałą przygodę, ale też ogromne wyzwanie. Teraz nie odważyłaby się wyjść na parkiet.
"Widzę, że się starzeję" - powiedziała Beacie Nowickiej z "Twojego Stylu".
"Mózg wciąż nieźle pracuje, ale nie mam już takiej ostrości spojrzenia jak kiedyś. Skóra wiotczeje, ciało się zmienia. Niedawno zobaczyłam swój wywiad w telewizji i byłam przerażona" - stwierdziła.
Agata Kulesza stara się dbać o siebie. Mówi, że chciałaby się ładnie zestarzeć, ale nie ma zamiaru poprawiać urody.
"Nie wstrzyknę sobie wypełniaczy. To nie dla mnie. Muszę widzieć swoją twarz, ale niech każdy robi, co chce. Dokonałam wyboru" - jasno stawia sprawę i dodaje pół żartem, pół serio, że zapracowała sobie na swoją twarz.
Zobacz też: Anna Popek ujawnia prawdę o zarobkach w TVP. Niektórzy zarabiali cztery razy więcej








