Od początku września widzowie mogą śledzić najnowszy, niezwykle emocjonujący sezon "Top Model". Program przeszedł poważne przetasowania - i to nie tylko w strukturze, ale też w samym składzie jurorskim. Z produkcją pożegnał się Michał Piróg, a jego miejsce zajęła Klaudia El Dursi. Do grona jurorów dołączyła również Ewelina Gralak - czołowa polska stylistka, która na koncie ma współpracę z plejadą największych gwiazd oraz prestiżowymi magazynami modowymi, takimi jak "Vogue Polska" czy "Elle".
W jednej z ostatnich rozmów z "Plotkiem" ekspertka opowiedziała o bezwzględnych kulisach współpracy z celebrytami oraz o tym, czy polskie gwiazdy faktycznie próbują unikać płacenia za usługi modowe.
Gwiazdy nie chcą płacić?
Dziennikarz zapytał stylistkę wprost, czy zdarzają się sytuacje, w których znane osoby oczekują wykonania profesjonalnej pracy za darmo lub w ramach barteru - na przykład za samo oznaczenie w mediach społecznościowych. Odpowiedź Gralak była krótka i zdecydowana:
"Ja pracuję z takimi, którzy płacą. Nie wiem, jak inni mają. Dla mnie to jest normalna sytuacja, jak ktoś pracuje, to za pracę trzeba mieć kasę, żeby było uczciwie w dwie strony. Mi się nie zdarzyło, nie pracuję z takimi osobami" - ucięła spekulacje.
Jako nowa jurorka "Top Model", Gralak miała okazję też świeżo i krytycznie spojrzeć na to, jak na co dzień ubierają się Polacy. Czy nowe pokolenie daje nadzieję na modową przyszłość kraju? Okazuje się, że opinia ekspertki mocno zaskakuje.
"Ja byłam naprawdę zszokowana, bo do tej pory była taka stygma, że polskie kobiety pięknie się ubierają, a chłopaki to tak trochę trzy kroki za dziewczynami (...). A powiem ci, że to, jak chłopcy się pięknie też ubierają, to jest teraz europejskie, światowe. My byliśmy w szoku, jak oni są świadomi, jak to nie jest też przestylizowane, bo nakładać na siebie modne rzeczy to żaden problem, ale żeby to jakoś wyglądało i wyglądało tak prawdziwie, to już jest sztuka - podkreśliła stylistka.
Gorący start i zarzuty o nepotyzm
Najnowszy sezon show wystartował z ogromnym przytupem, ale od początku towarzyszą mu skandale. Wybór ścisłego grona uczestników wywołał falę skrajnych emocji. W mediach społecznościowych błyskawicznie podniosły się zarzuty o nepotyzm - internauci szybko zauważyli, że w programie pojawili się bliscy znanych osób, w tym m.in. brat Nikodema Rozbickiego oraz córka Wojciecha Majchrzaka i Olgi Borys.
Za nami także legendarny odcinek z metamorfozami, który tradycyjnie wywołał morze łez i skrajnych reakcji przed telewizorami. Już niebawem początkujący modele ruszą jednak na kolejne trudne zadania i prestiżowe wybiegi. Myślicie, że tegoroczna edycja dorówna popularnością poprzednim sezonom?










