Był 2000 rok, gdy 42-letni Marek Kalita i młodsza od niego o 18 lat Aleksandra Popławska spotkali się w warszawskim Teatrze Rozmaitości i zakochali w sobie bez pamięci.
Aktor i jego ukochana przez wiele lat tworzyli "rzymskie małżeństwo". Na zalegalizowanie swojego związku zdecydowali się, gdy ich córka Antonina była już nastolatką. Powiedzieli sobie "tak" 26 sierpnia 2023 roku we własnym domu, do którego zaprosili urzędnika z USC i garstkę najbliższych sobie osób.
Dla Marka był to już drugi ślub w życiu.
Był bardzo młody, gdy został ojcem
Marek Kalita studiował jeszcze aktorstwo w krakowskiej szkole teatralnej, gdy ożenił się z koleżanką z uczelni, Ewą Sąsiadek. Oboje byli pewni, że uda się im razem zbudować szczęśliwą rodzinę. Nie posiadali się ze szczęścia, kiedy 18 lipca 1983 roku na świat przyszła ich córka.
Ich małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu. Natalia była dzieckiem, gdy zdecydowali się na rozwód.
"Kiedy zostałem ojcem, byłem jeszcze bardzo młody. Myślałem: 'Czego ja ją mogę nauczyć?'. Córki to są małe kobiety, które oczekują uwagi, przytulania, czułości" - opowiadał aktor "Angorze", dodając, że Natalia dorastała w teatrze, w którym grał.
"Przesiadywałam głównie w bufecie. Kiedy się tylko dało, wkradałam się na próby i obserwowałam wszystko z balkonu. Tato zawsze mnie świetnie wyczuwał" - wyznała z kolei Natalia Kalita, wspominając - również na łamach "Angory" - dzieciństwo i młodość.
Marek Kalita starał się poświęcać córce jak najwięcej czasu.
Aktor nie kryje, że jest bardzo dumny z Natalii, która poszła w jego ślady i została aktorką.
Pierwszej żonie aktora nie zależało na popularności
Gdy Marek związał się z Aleksandrą Popławską, media sugerowały, że to ona rozbiła jego pierwszą rodzinę. Tymczasem aktor rozwiódł się z Ewą Sąsiadek kilka lat wcześniej.
Ewie nigdy nie zależało na popularności. Zawsze lepiej niż przed kamerą, czuła się na scenie. Po studiach występowała w nowohuckim Teatrze Ludowym, od 2011 roku gra w spektaklach Tarnowskiego Teatru im. Solskiego.
Kino i telewizja nie miały jej zbyt wiele do zaoferowania. Zagrała w filmie "Serce serduszko" Jana Jakuba Kolskiego oraz w krótkometrażówce "Pan Apotheker" Dawida Szpary i na tym jej filmografia się kończy.
Karierę robi dziś córka Ewy Sąsiadek - owoc krótkiego małżeństwa aktorki z Markiem Kalitą.
Natalia Kalita, którą oglądaliśmy m.in. jako Blankę Kowal w "Na Wspólnej" i doktor Trawińską w "Na dobre i na złe", zadebiutowała jeszcze w czasie studiów. Za rolę w spektaklu "Zatopiona katedra" dostała I Nagrodę Aktorską na 27. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi.
Od 2017 roku Natalia należy do zespołu TR Warszawa, którego jedną z największych gwiazd jest jej macocha, Aleksandra Popławska.
Przygotowywał córkę do egzaminów na PWST. Nie dostała się
Natalia Kalita twierdzi, że wcale nie chciała być aktorką. Marzyła, by zostać reżyserką. Po maturze poszła jednak na archeologię, którą rzuciła po pierwszym roku dla... filozofii.
Miała już 22 lata, gdy doszła do wniosku, że - jak żartuje - genów nie da się oszukać. Postanowiła zdawać do krakowskiej PWST, w której wcześniej studiowali jej rodzice.
Do egzaminów wstępnych przygotowywał ją ojciec.
"Usiłowałem. Dziecko słucha nauczyciela i robi to, co ten mu każe. Z rodzicem jest inaczej" - twierdzi Marek Kalita.
Niestety, Natalia nie dostała się na wydział aktorski. Obwiniła o to... tatę.
"Mówiłam jego głosem. Zdałam sobie sprawę, że jeżeli chcę być aktorką, muszę odciąć się od niego" - wyznała w rozmowie z "Angorą".
Marek przyznaje, że długo trwało, zanim zrozumiał, że jego córka nie potrzebuje rad, ale wsparcia.
"I tego się trzymam" - deklaruje.
Natalia, jeśli potrzebuje jakichś zawodowych rad, prosi o nie mamę.
"Do mamy mogę pójść ze wszystkim, ale to tato jest od sytuacji kryzysowych. Jak jestem w proszku, tylko on potrafi zlepić mnie w całość" - powiedziała w cytowanym już wywiadzie.









