Rafał Rutkowski poznał żonę podczas wyprawy do Szwecji. Pojechał do Sztokholmu na gościnne występy z Teatrem Montownia.
"Magda była organizatorką naszych występów w Szwecji, gdzie się urodziła, mieszkała i pracowała. Gdy się spotkaliśmy, nic nie zapowiadało, że zrodzi się między nami uczucie, które całkowicie zmieni jej i moje życie" - opowiadał w wywiadzie dla "Angory".
Zakochał się od drugiego wejrzenia
Magdalena Godlewska również nie przypuszczała, że spotkanie z aktorem w jakikolwiek sposób wpłynie na to, co robi i jak żyje. Z całą pewnością nie planowała zrezygnować dla niego z wszystkiego, co osiągnęła, mieszkając i pracując w Szwecji. Miała 18-miesięczną córkę, partnera, dobrą pracę...
Nigdy wcześniej nawet nie przyszło jej do głowy, by wyjechać ze Sztokholmu i osiąść na stałe w Polsce.
"Tuż przed powrotem do Warszawy zorientowałem się, że zgubiłem klucze. Zostawiłem je w Instytucie Polskim, ale nie miałem wystarczająco dużo czasu, żeby po nie wracać, więc zdobyłem numer telefonu Magdy i wysłałem jej sms z prośbą, by przywiozła mi klucze gdzieś do miasta" - wspominał aktor w rozmowie z "Panią".
"Spotkaliśmy się, poszliśmy razem na zakupy, a ja zauważyłem, że jest niezwykle inteligentną kobietą z ogromnym poczuciem humoru. Po raz pierwszy pomyślałem wtedy, że warto by było poznać ją bliżej" - opowiadał.
Z promu, którym wracał do Polski, Rafał wysłał Magdzie kolejny sms. Chciał podziękować jej za pomoc w odzyskaniu kluczy i wyborze nowych ubrań.
"Przez jakiś czas wymienialiśmy się sms-ami, potem rozmawialiśmy na czacie, aż w końcu uznaliśmy, że pora się spotkać, a że zbliżał się Sylwester, postanowiliśmy spędzić go razem w Polsce" - powiedział "Pani".
Żona jest miłością jego życia. Miał dużo szczęścia, że ją spotkał
Magda przyjechała do Warszawy, nie przypuszczając, że kompletnie straci głowę dla Rafała.
"Odprowadziłem ją na lotnisko. Oboje wiedzieliśmy już wtedy, że będziemy razem" - wspominał aktor na łamach "Angory".
Tymczasem firma, którą Magdalena prowadziła w Sztokholmie, splajtowała, więc decyzja o przeprowadzce do Polski okazała się dla niej łatwiejsza, niż przypuszczała.
"Zaręczyliśmy się po roku znajomości na Moście Karola w Pradze" - opowiadał Rafał w rozmowie z "Tiną", dodając, że kiedy ukochana przyjęła jego oświadczyny, poczuł się najszczęśliwszym mężczyzną na świecie.
Niedawno minęło 20 lat od chwili, gdy Magda przeprowadziła się do Polski razem z 3-letnią wówczas córką Mają, którą Rafał pokochał jak własne dziecko.
Rok po ślubie urodził się ich syn Kuba.
"Miałem dużo szczęścia, że ją poznałem. Wiem, że to, co do siebie czujemy, to miłość na całe życie" - mówi odtwórca roli Gustawa Normana w serialu "Gra z cieniem".
Wie, co w związku jest najważniejsze
Rafał Rutkowski twierdzi, że znalazł sposób na naprawdę udany, szczęśliwy związek.
"Zamiast się kłócić z żoną, rozśmieszam ją. Rozbrajanie napięć żartem to świetna terapia małżeńska" - powiedział, goszcząc ostatnio w studiu "Dzień Dobry TVN".
Aktor żartuje, że najważniejsze w związku jest to, żeby sobie nawzajem nie przeszkadzać.
"To moja zasada: nie przeszkadzam. Gdy Magda pracuje - nie przeszkadzam. Gdy sprząta - pomagam. Kiedy gotuje - jestem wiernym podkuchennym. To mój sposób na miłość" - opowiadał w cytowanym już wywiadzie.
Magdalena Godlewska-Rutkowska wyznała niedawno w rozmowie z "Panią", że decyzję o przeprowadzce do Polski i ślubie z Rafałem uważa za najlepszą, jaką kiedykolwiek podjęła. Nie kryje, że na początku los im nie sprzyjał.
"Były momenty, kiedy trzeba było pożyczać pieniądze od przyjaciół i sprzedać coś, żeby zapłacić za coś innego. Dziś Rafał ma teatr, stand-up, ja organizuję trasy, hotele" - powiedziała.
"Jestem kobietą, która wszystko przestawia, wybiera, analizuje. A on... po prostu jest" - dodała.






