Emerytury artystów to jeden z tych tematów, które od zawsze wzbudzają dyskusje wśród opinii publicznej - ile otrzymują aktorzy i piosenkarze po tym, jak oficjalnie zakończą swoją karierę? Podejścia są różne: są osoby, które sumiennie odkładały każdy grosz z myślą o przyszłości i dziś nie obawiają się o swój los, a z drugiej strony są artyści, którzy głośno narzekają na wysokość świadczeń, ponieważ przez długi czas unikali regularnego opłacania składek.
Głos w tej sprawie zabrał Cezary Pazura, który dość przewrotnie wypowiada się o całej "aferze".
Cezary Pazura: "Mnie to nie dotyczy"
Podczas rozmowy z "Plejadą" aktor stwierdził, że nie jest na czasie z najnowszymi kontrowersjami.
"Nie za bardzo wiem, o co chodzi w tej całej aferze. Wolałbym się na ten temat nie wypowiadać, bo się jeszcze tym nie zainteresowałem, bo i tak mnie to nie będzie dotyczyć" - przyznał, dodając, że jego finansami na przyszłość zajmuje się Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Przypomnijmy, że o kwestii swoich świadczeń wypowiada się również Iwona Pavlović. Tancerka nie ma nikomu za złe kwoty, którą miesięcznie otrzymuje od państwa - jest to około 2,5 tysiąca złotych.
"Jestem bardzo rozsądna, ponieważ wiedziałam, że będę miała niską emeryturę. Całe życie miałam działalność, nigdy nie pracowałam u kogoś. [...] Wiedząc, że będę miała niską emeryturę, zawsze lubiłam mieć jakieś małe zaplecze. [...] Zabezpieczam się, żeby kiedyś się nie zdziwić" - wyjaśniała w rozmowie z Jastrząb Post.









