Była królową filmów młodzieżowych. Zaliczyła potężny upadek
Amanda Bynes była w młodości jedną z największych gwiazd Nickelodeon, a jej życie zdawało się być usłane sukcesami. Gdy dorosła, zaczęła mieć poważne problemy, z których już nigdy się nie podniosła. 3 kwietnia była aktorka kończy 40 lat.
Amanda Bynes jest jedną z tych gwiazd, które wielką karierę osiągnęły już w młodym wieku. Mimo, że pierwsze występy zaliczyła w reklamie płatków śniadaniowych, szybko zdobyła rolę w bardziej ambitnych produkcjach telewizyjnych. Miała 13 lat, gdy dostała własny serial "Szał na Amandę". Amerykańską komedię emitowała stacja Nickelodeon. Później zasłynęła rolami w filmach dla nastolatków oraz serialami komediowymi: "Czego pragnie dziewczyna" czy "Łatwa dziewczyna". Szerszej widowni dała się poznać w komedii romantycznej "Ona to on", w którym zagrała główną rolę. W Polsce popularność zdobyła, grając niesforną siostrę w serialu "Siostrzyczki".
Amanda w bardzo młodym wieku osiągnęła wiele - była na topie, producenci chętnie zapraszali ją do swoich projektów i często udzielała wywiadów. Była prawdziwą idolką nastolatek. Młodziutka gwiazda z czasem zapragnęła jednak zerwać z wizerunkiem "grzecznej i wiecznie uśmiechniętej dziewczynki". To właśnie wtedy zaczęły się jej wieloletnie problemy, po których już nigdy się nie podniosła.
Wszystko zaczęło się, gdy w 2010 roku postanowiła wziąć udział w rozbieranej sesji dla magazynu "Maxim". To właśnie wtedy otwarcie wyznała, że kończy z aktorstwem. Z czasem popadła w uzależnienia, a policja notorycznie spisywała jej występki. Zatrzymano ją aż sześciokrotnie: za rozmawianie przez telefon podczas jazdy samochodem, kierowanie pod wpływem i spowodowanie kolizji z... radiowozem, a także dwie ucieczki z miejsca wypadku. Trafiła też na przymusowy odwyk.
Lata nałogów zrobiły swoje. Amanda Bynes już nie przypominała siebie sprzed lat, więc zaczęła eksperymentować z medycyną estetyczną i innymi drastycznymi zmianami w wyglądzie. Niestety, nie wyszło jej to na dobre. Jej zdrowie psychiczne też mocno ucierpiało - w pewnym momencie była pod stałą opieką matki i lekarzy.
W 2023 roku została przyłapana na nagim spacerze w Los Angeles. Gdy uzmysłowiła sobie w jakim jest stanie, zatrzymała przypadkowy samochód z prośbą o pomoc. Sama wykonała telefon alarmowy. Twierdzi, że od tamtego wydarzenia jest pod stałą obserwacją i stosuje się do zaleceń lekarzy.
"W ciągu ostatnich kilku lat ciężko pracowałam nad poprawą swojego zdrowia, aby móc żyć i pracować niezależnie, i nadal będę priorytetowo traktować swoje dobrostan w tym kolejnym rozdziale" - mówiła.
Dziś można śledzić losy byłej gwiazdy na jej Instagramie, gdzie obserwuje ją 674 tys. osób. Dawno zerwała z wizerunkiem promiennej blondynki. Obecnie włosy farbuje na czarno, a na jej ciele pojawiło się sporo tatuaży. Ciężko rozpoznać w niej dawną Amandę. 3 kwietnia kończy 40 lat.
"Ważę teraz 173 funty (ok. 78 kg - przyp. red.), więc mam nadzieję zejść do około 130 (59 kg) - byłoby super, bo lepiej będę wyglądać na zdjęciach paparazzi" - przekazała pewnego razu za pośrednictwem InstaStories.
Amanda Bynes nigdy nie wróciła do aktorstwa.
Zobacz też: Kim jest Henryk z "Farmy"? Wokół niego robi się głośno