Dominika Ostałowska jeszcze niedawno nie chciała poruszać w wywiadach spraw rodzinnych, pytana o ojca, z miejsca ucinała temat. Dopiero niedawno zdecydowała się powiedzieć prawdę o Ryszardzie Ostałowskim. Przyznała, że jej tata był pod koniec życia nędzarzem i zdarzało mu się prosić obcych, przypadkowo spotykanych na ulicy ludzi, o finansowe wsparcie.
"Próbowałam się do niego zbliżyć, pomóc mu. Ale los nie dał nam szansy na przyjaźń" - powiedziała w rozmowie z "Rewią".
Dominika Ostałowska: Nie kryje, że bez ojca jej dzieciństwo było spokojniejsze
Ryszard Ostałowski był jeszcze studentem warszawskiej szkoły teatralnej, gdy dostał pierwszą rolę filmową i pojawił się u boku Bogumiła Kobieli w "Trzech startach". Już wtedy wiadomo było, że jest bardzo utalentowany i ma to "coś", co sprawia, że nie można oderwać od niego oczu, gdy pojawia się na ekranie.
Zanim skończył studia, miał już obiecany angaż w Teatrze Dramatycznym, mógł też grać w Narodowym, a on uparł się, by dołączyć do zespołu Teatru Współczesnego. Na scenie przy Mokotowskiej 13 stworzył kilka naprawdę znakomitych kreacji.
Gdy w 1973 roku Jerzy Hoffman zaproponował Ryszardowi rolę Bartka w "Potopie", aktor był już od paru lat mężem dziennikarki znanej z publikacji w bardzo wtedy popularnej "Filipince" i ojcem dwuletniej Dominiki. Niestety, był już także uzależniony od napojów z procentami.
Słabość Ryszarda Ostałowskiego do mocnych trunków sprawiła, że żona Irena zdecydowała się odejść od niego. Dominika miała 3 lata, gdy jej rodzice się rozstali.
"Mama postąpiła słusznie, podejmując decyzję o rozstaniu. Dzięki temu nasze życie było spokojniejsze" - wspominała była gwiazda "M jak miłość" po latach, opowiadając o ojcu w rozmowie z "Tiną".
"Tata był bardzo dobrym i uroczym człowiekiem, lecz jego wrażliwość okazała się większa niż umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami losu" - stwierdziła.
Dominika Ostałowska: Potwierdziła po latach, że jej tata zatracił się w uzależnieniu
Ryszard Ostałowski przez wiele lat walczył ze swoimi "demonami", ale nigdy nie udało mu się z nimi wygrać. Z biegiem czasu przestał dostawać ciekawe role. Żeby zarobić na życie, przyjmował każdą ofertę pracy, stając się specjalistą od tak naprawdę mało znaczących epizodów - zagrał m.in. dzielnicowego w jednym z odcinków "07 zgłoś się", przechodnia w "Polskich drogach" i murarza w "Domu". Pomocną dłoń, gdy było z nim już bardzo źle, wyciągnął do niego Stanisław Bareja, angażując najpierw do "Alternatywy 4", potem do "Zmienników".
Niestety, aktor wszystkie pieniądze, które zarobił, zostawiał w sklepach monopolowych.
Pod koniec lat 80. Ryszard Ostałowski był już w tak złym stanie fizycznym i psychicznym, że musiał zrezygnować z grania. Jak po latach wyznała jego jedyna córka - zatracił się w uzależnieniu.

Dominika nie kryje, że ojciec nie uczestniczył w jej wychowaniu. Nie było go przy niej, gdy najbardziej go potrzebowała.
"Dziś tata już nie żyje. Na szczęście pozostawił po sobie dużo miłych wspomnień" - powiedziała "Tinie".
Ryszard Ostałowski zmarł 2 listopada 1998 roku. Miał tylko 64 lata.








