Dom Artura Barcisia pod Warszawą. Tak wygląda jego miejsce na ziemi
Artur Barciś i jego żona wybrali Choszczówkę, spokojną część Warszawy, która pozwala być blisko miasta, ale jednocześnie trzymać się z dala od jego tempa. To właśnie tam aktor od lat odpoczywa po pracy, spotkaniach i spektaklach. Dom otoczony zielenią daje mu to, czego wielu ludzi szuka na emeryturze albo po intensywnych latach zawodowych: ciszę, przestrzeń i poczucie bycia u siebie.
W przypadku Barcisia ogród nie jest tylko ładnym dodatkiem do domu. Aktor wielokrotnie podkreślał, że działka i rośliny są ważną częścią jego życia. W takim miejscu dzień płynie inaczej. Jest czas na kawę, rozmowę, pielęgnowanie kwiatów i zwyczajne patrzenie na zieleń za oknem. Dla osób, które całe życie pracowały w biegu, taki rytm może być prawdziwym luksusem.
Na zdjęciach z posesji uwagę przyciąga bujna roślinność, kwiaty i ogród, który wygląda naturalnie, bez przesadnej pokazowości. To nie jest chłodna rezydencja urządzona na pokaz. Raczej dom, w którym rzeczywiście się mieszka, odpoczywa i dba o każdy zakątek.

Artur Barciś uciekł od zgiełku. Sąsiedzi też mają znaczenie
Choszczówka stała się dla Artura Barcisia miejscem, w którym może złapać oddech. Aktor przez lata funkcjonował w świecie kamer, sceny i popularności, ale prywatnie wybrał spokojniejsze życie. W mediach podkreślał, że ważne są dla niego także dobre relacje z sąsiadami.
To szczegół, który wiele mówi o tym miejscu. Dom nie jest samotną przystanią odciętą od ludzi. Jest częścią lokalnej codzienności, gdzie można znać twarze zza płotu i czuć się bezpiecznie. Dla wielu widzów, szczególnie starszych, właśnie takie sąsiedztwo bywa ogromną wartością. Nie chodzi tylko o piękny ogród, ale też o atmosferę.

Artur Barciś i role, które pamięta cała Polska
Choć prywatnie Artur Barciś ceni ciszę, zawodowo od dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej kultury. Widzowie pamiętają go z ról serialowych, filmowych i teatralnych. Ma na koncie kreacje komediowe, ale też takie, które wymagały skupienia i dużej wrażliwości.
Jedną z najbardziej niezwykłych była rola w cyklu "Dekalog" Krzysztofa Kieślowskiego. Barciś pojawił się w 9 z 10 odcinków, grając postać niemą, trudną do jednoznacznego opisania. Sam aktor wspominał, że reżyser nie definiował dokładnie, kim ta postać ma być. Ważniejsze było zrozumienie historii bohaterów i ich decyzji.













