Reklama

Anna Powierza topless! Pokazała archiwalne zdjęcia

Anna Powierza, czyli serialowa Czesia z "Klanu", postanowiła przypomnieć internautom swoją archiwalną sesję do jednego z pism dla panów. Post aktorki wprost zachwycił fanów. Spójrzcie na te zdjęcia!

Anna Powierza na Instagramie

Anna Powierza w branży aktorskiej działa od blisko trzech dekad. 43-letnia obecnie aktorka zadebiutowała na ekranie w 1994 roku rolą w "Pannie z mokrą głową". Największą popularność przyniosła jej rola w "Klanie", w którym od ponad 20 lat wciela się w postać serialowej Czesi. Ostatnimi czasy dużej sympatii przysporzyła gwieździe jej aktywność w sieci. Powierza chętnie udziela się na Instagramie, gdzie często w obszernych wpisach dzieli się swoimi przemyśleniami. Jej poczynania śledzi już ponad 45 tysięcy osób.

Anna Powierza w rozbieranej sesji

Gwiazdę "Klanu" wzięło ostatnio na wspominki, o czym także nie omieszkała napisać swoim instagramowym obserwatorom. Powierza postanowiła odgrzebać swoje stare zdjęcia i znalazła prawdziwe perełki.

Reklama

"Przepadłam, oglądając swoje własne stare zdjęcia. Ale, wiadomo. Jak się je ogląda samemu, to nie jest zabawne. Dużo lepiej jest zmusić do tego tysiące kompletnie obcych sobie osób. Dlatego, enyoy. Oglądajcie!" - napisała z przymrużeniem oka i opublikowała fotografie z rozbieranej sesji sprzed lat.

Anna Powierza u szczytu popularności przyjęła propozycję rozebrania się w jednym z popularnych wówczas męskich czasopism. O sesji Czesi z "Klanu" było swojego czasu bardzo głośno. Teraz 43-latka zdecydowała się opisać fanom, jak wyglądały jej kulisy.

"Wtedy, jak zobaczyłam te zdjęcia, płakałam. Z niewyjaśnionych powodów grafik, który obrabiał zdjęcia, postawił sobie za cel zrobić mnie bardziej sztuczną niż podróba lalki Barbie z PRL-u. Wtedy myślałam, że to kretyn. Partacz, który za grosz nie zna się na robocie. Dziś wiem, że to była bardzo nietrafiona ocena. Przepraszam" - napisała.

"Oglądając foty na Insta dopiero teraz pojmuję, że to był geniusz, który śmiało wyczuwał trendy nadchodzących czasów. To artysta, który jednym kliknięciem myszki spełniał marzenia o zabiegach medycyny estetycznej, chirurgii plastycznej, filtrach i mejkapach. To prekursor, mistrz dla setek insta-celebrytek, które nieśmiało i nieudolnie usiłują naśladować jego dzieła. (...) Lata temu wstydziłam się tych podrabianych fot jak niczego bardziej na świecie. Dziś prezentuję je tu z dumą" - stwierdziła ostatecznie.

Udostępniony przez aktorkę post spotkał się z niezwykle pozytywnym odbiorem. Obserwatorzy docenili jej odwagę i poczucie humoru.

"Piękne zdjęcia, nie trzeba się ich wstydzić. Brawo za odwagę";

"No padłam. Szczególnie przy zdjęciu na kibelku";

"Świetne fotki, doskonały tekst";

"Wow, poszłaś po bandzie!";

"Kocham! Jak zwykle robi mi pani dzień";

"Hahaha, zdjęcia dobre, ale tekst! Tekst to dopiero petarda" - ocenili zgodnie.

Autor: Maria Staroń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy