Reklama

Dom nad rozlewiskiem / Miłość nad rozlewiskiem / Życie nad rozlewiskiem/ Cisza nad rozlewiskiem

Pensjonat nad rozlewiskiem

Ocena
serialu
7
Dobry
Ocen: 797
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Jak sobie radzą z nadwagą?

Joanna Brodzik, czyli Małgosia Jantar z "Życia nad rozlewiskiem", schudła dzięki diecie grejpfrutowej, a Małgorzata Potocka, czyli Jolanta Grzelak-Kozłowska z "Barw szczęścia", zrzuciła zbędne kilogramy, bo stosowała... głodówki. Sprawdźcie, jak gwiazdy radzą sobie z nadwagą!

Joanna Brodzik, czyli Małgosia Jantar z "Życia nad rozlewiskiem"

- Kilkanaście lat temu ważyłam o 25 kilogramów więcej niż teraz. Udało mi się zrzucić ten balast dzięki kuracji grejpfrutowej. Przez trzy miesiące jadłam prawie wyłącznie grejpfruty, potem stosowałam niskokaloryczną dietę. Chudłam powoli, ale chudłam. Moja mama zmieniła z mojego powodu nawyki żywieniowe całej rodziny, dzięki czemu przez kurację odchudzającą przeszłam bez stresów.

Reklama

Katarzyna Bujakiewicz, czyli niezapomniana siostra Marta Kozioł z "Na dobre i na złe"

- Temat odchudzania nie jest mi obcy. Mam słabość do słodyczy, z którą walczę od lat, ale raczej z mizernym skutkiem. Codziennie przysięgam sobie, że kończę z łakociami i... na obietnicach zazwyczaj poprzestaję. Do niedawna nie wiedziałam, jak zabrać się do odchudzania. A potem po prostu schudłam!

Anna Samusionek, czyli Sylwia Nowik z "Linii życia"

- Wszelkie diety należy zaczynać od... głowy. Trzeba psychicznie uwolnić się od potrzeby jedzenia i nauczyć się zachowywać umiar. Odmawianie sobie tego, co się lubi, nie wpływa korzystnie na samopoczucie, więc nie trzeba wcale rezygnować z ulubionych potraw.

Wystarczy ograniczyć ich spożycie. Jeżeli człowiek naprawdę chce schudnąć, na pewno mu się to uda.

Małgorzata Potocka, czyli Jolanta Grzelak-Kozłowska z "Barw szczęścia"

- Zawsze, odkąd pamiętam, stosowałam najrozmaitsze diety i robiłam wszystko, by nie utyć, choć lepiej będzie powiedzieć - by schudnąć. Nie tykam słodyczy, a czasem przeprowadzam regularne głodówki. Piję wtedy tylko wodę i jem wyłącznie ryż. Taka "kuracja" cudownie oczyszcza organizm ze zbędnego tłuszczu. Na co dzień nie jadam mięsa. Unikam jak ognia wszelkich fast-food’ów i żywności konserwowanej, piję litrami soki owocowe i wodę mineralną.

 


Dowiedz się więcej na temat: Życie nad rozlewiskiem | Joanna Brodzik | seriale | dieta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje